Trwa usta­la­nie kto spo­wo­do­wał kata­stro­fę eko­lo­gicz­ną w Odrze. Wciąż nie wia­do­mo też jakie sub­stan­cje dosta­ły się do rze­ki. W pią­tek nie­ofi­cjal­nie nie­miec­kie media infor­mo­wa­ły, że przy­czy­ną śnię­cia tysię­cy ryb jest rtęć. Dziś mini­ster kli­ma­tu i śro­do­wi­ska Anna Moskwa poda­ła, że z aktu­al­nych wyni­ków badań wody prze­ka­za­nych przez stro­nę nie­miec­ką wyni­ka, że w wodzie nie stwier­dzo­no rtę­ci. Sze­fo­wa resor­tu doda­ła też, że “ana­li­zy po obu stro­nach gra­ni­cy wska­zu­ją na wyso­kie zasolenie”.

Sól od dekad była wpro­wa­dza­na do Odry. Zaso­lo­na woda może pocho­dzić na przy­kład z kopalń

Od koń­ca lip­ca obser­wo­wa­ny był pomór ryb w Odrze na odcin­ku od Oła­wy w dół bie­gu rze­ki. Śnię­te ryby zaob­ser­wo­wa­no rów­nież m.in. w oko­li­cach Wrocławia.