Przez ostatnie 70 lat gatunki inwazyjne słodkowodnych meduz z Chin powoli rozprzestrzeniały się na północ. W ostatnich tygodniach doszły do Sudbury. Najpierw kilkadziesiąt lat temu obserwowano je tylko w Wielkich Jeziorach, potem przesuwały się w stronę wyspy Manitoulin i Espanola.

26 sierpnia nurkowie Jason Fox i Robert Harris zauważyli je w Ramsey Lake w rejonie Bell Grove. Fox, instruktor z The Scuba Shop w Sudbury, opowiada, że często tam nurkują. Harris pierwszy zauważył intruza z Chin, złapał meduzę w ręce i chciał pokazać koledze, ale mu uciekła. Fox przypomniał sobie, że czytał artykuły o tym gatunku obserwowanym w okolicy wyspy Manitoulin.

Harris mówi, że w pierwszej chwili nie był pewny, co to za stworzenie. Czasami algi mogą przypominać galaretowate meduzy. Gdy się przyjrzał, rozpoznał jednak charakterystyczny ruch. Potem wraz z Foxem zaczęli fotografować maleńkie meduzy, które były wielkości dziesięciocentowej monety. W niedzielę podczas pierwszego nurkowania naliczyli ich 22, a drugiego – około 50. Inne osoby nurkujące w tym samym jeziorze również widziały meduzy. W końcu Harris i Fox zawiadomili ministerstwo zasobów naturalnych i leśnictwa. Złapali też kilka okazów do słoika, na dowód. Fox mówi, że takich rzeczy nie należy robić, ale wiedząc, że to gatunek inwazyjny, nie miał wyrzutów sumienia.

John Gunn, dyrektor Living With Lakes Centre przy Laurentian University, mówi, że obserwacje meduz zgłaszane są coraz częściej. Stworzenia te żywią się planktonem i nie widać, by wyrządzały komuś jakąś szkodę.

Biolog zajmujący się gatunkami inwazyjnymi, Jeff Brinsmead, zatrudniony przez ministerstwo zasobów naturalnych i leśnictwa, przypomniał, że meduzy pojawiły się w Europie 150 lat temu, w Kanadzie 70 lat temu. W jeziorze Ramsey do tej pory ich nie było. Widziano je dotychczas w pięciu prowincjach i 44 amerykańskich stanach.