Po spotkaniu z dowódcami na południu i wschodzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że należy szybko wzmocnić obronę na całej linii frontu.

„We wszystkich głównych sektorach, w których potrzebne jest wzmocnienie, [musimy] przyspieszyć budowę struktur obronnych” – powiedział w swoim wieczornym przemówieniu.

Siły rosyjskie próbują okrążyć wschodnie miasto Awdijiwka. Ich celem są też południowe regiony Chersoniu i Zaporoża.

W sytuacji, gdy temperatury spadają poniżej zera, a Ukraina jest pokryta śniegiem, prezydent Zełenski powiedział, że „zima  to nowa faza wojny”.

Ukraiński przywódca powiedział, że „maksymalna uwaga” zostanie zwrócona w obwodzie donieckim, a także kluczowej linii obronnej na północnym wschodzie między Kupiańskiem a Łymanem. Wymenił także rejon wokół stolicy Kijowa, gdzie wzmocnione zostaną fortyfikacje.

Nacisk prezydenta Zełenskiego na wzmocnienie linii obronnych może uwypuklić obawy przed coraz bardziej „zamrożonym” konfliktem, pomimo utrzymujących się zaciętych walk.

Powszechnie uważa się, że ukraińska kontrofensywa prowadzona od lata nie przyniosła rezultatów.

Wojsko ukraińskie twierdzi, że w samej tylko okolicy Awdijiwki odparto 20 ataków, a wsie wokół Bachmutu były atakowane. Przemysłowe centrum Awdijiwki zostało w ostatnich tygodniach niemal otoczone przez siły rosyjskie, które obecnie kontrolują obszary na północy i południu, a także na wschodzie miasta.

Rzecznik 47. Brygady Zmechanizowanej Ukrainy Dmytro Łazutkin powiedział, że sytuacja staje się  trudna.

Według ukraińskich urzędników także na południowym wschodzie siły rosyjskie starają się odzyskać tereny utracone podczas ukraińskiej kontrofensywy wokół Robotyna, twierdząc, że udaje im się utrzymać niedawno odzyskane pozycje na wschodnim brzegu Dniepru.

Ministerstwo obrony Rosji poinformowało tymczasem, że jej marynarka wojenna odparła  ukraiński atak morski na okupowany Krym.

Na części półwyspu, zajętej, a następnie zaanektowanej przez Rosję w 2014 r., wprowadzono w tym tygodniu stan wyjątkowy po burzy, w wyniku której zginęło pięć osób. Według mianowanego przez Rosję przywódcy Siergieja Aksyonowa najbardziej ucierpiały obszary przybrzeżne.

za bbc