Niektórzy kanadyjscy parlamentarzyści świadomie wspierają obce kraje, takie jak Chiny i Indie, w uzyskiwaniu wpływu na kanadyjską politykę – takie są ustalenia przedstawionego w poniedziałek raportu parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i wywiadu.

Raport stwierdza, że niektórzy parlamentarzyści „zaczęli świadomie wspierać obce rządy zaraz po wyborze”. Raport wymienia np. działania jednego z parlamentarzystów, który próbował wpływać na innych deputowanych tak, by sprzyjali Indiom i przekazywał informacje przedstawicielom Indii.

Raport cytuje też informacje pozyskane od wywiadu na przykład o parlamentarzyście, który utrzymywał kontakty z oficerem wywiadu obcego kraju i przekazywał poufne informacje. Raport wspomina też o „kilku” parlamentarzystach, którzy mają współpracować z Komunistyczną Partią Chin w zamian za pomoc w prowadzeniu kampanii. Dokument jest dostępny w internecie, jest to jednak wersja znacząco okrojona w porównaniu z raportem przekazanym w marcu br. premierowi Justinowi Trudeau.

Inne ustalenia raportu to wskazanie na wpływy Chin i Indii na wybory lidera kanadyjskiej partii konserwatywnej. Biuro prasowe partii konserwatywnej, cytowane przez media, stwierdziło, że nie ma żadnych informacji na ten temat.

W Kanadzie od ub.r. trwają analiz prób wpływu obcych krajów na kanadyjską politykę. Na początku maja br. został opublikowany raport sędzi Marie-Josée Hogue, wyznaczonej przez premiera do zbadania bezpieczeństwa wyborów parlamentarnych w 2019 i 2021 roku. Sędzia ustaliła po jawnym dochodzeniu, że były próby obcych krajów zakłócenia wyborów parlamentarnych, ale nie miały wpływu na to, kto utworzył rząd, a kanadyjski system wyborczy jest bezpieczny.

Parlamentarna Komisja ds. bezpieczeństwa narodowego i wywiadu (National Security and Intelligence Committee of Parliamentarians – NSICOP), która upubliczniła swój raport w poniedziałek, również zajmowała się od ubiegłego roku analizą prób wpływu obcych krajów na kanadyjskie wybory, przy tym w szerszym zakresie niż sędzia Marie-Josée Hogue. Jak podkreślono w raporcie, wpływ na wybory stanowi tylko „część szerszych wysiłków, których celem jest zakłócanie demokratycznych procesów i instytucji”, a NSICOP miała dostęp do ściśle tajnych informacji, które nie mogą być omawiane publicznie.

Na początku maja br. rząd premiera Justina Trudeau wniósł do parlamentu projekt ustawy o przeciwdziałaniu zagranicznym wpływom. Projekt jest po drugim czytaniu w Izbie Gmin, proponowane zmiany w prawie mają dać rządowi więcej narzędzi ochrony kraju przed próbami mieszania się obcych rządów do kanadyjskiej polityki. Projekt zawiera też nowelizację przepisów o wywiadzie, a także zmiany w przekazywaniu informacji niejawnych sądom.

PAP