W poniedziałek rano ulice irańskiej stolicy wypełniły ogromne tłumy żałobników. Rozpoczęła się główna procesja pogrzebowa Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, który został zabity 28 lutego 2026 roku w amerykańsko-izraelskim ataku rakietowym na Teheran – w pierwszym dniu wojny między Iranem a USA i Izraelem.
Uroczystości, planowane pierwotnie na marzec, zostały odłożone ze względu na trwający konflikt. Dopiero teraz, przy względnym zawieszeniu broni, władze Iranu zdecydowały się na wielodniowe pożegnanie. Według irańskich mediów i zagranicznych korespondentów w Teheranie zebrały się setki tysięcy, a według niektórych szacunków nawet 12–15 milionów osób.
Od soboty trumna z ciałem 86-letniego ajatollaha oraz szczątkami członków jego rodziny – córki, zięcia i wnuczki – a także żony nowego przywódcy, Modżtaby Chameneiego, była wystawiona w Wielkiej Mosalli (Imam Khomeini Grand Mosalla) w Teheranie. Wszyscy oni zginęli w tym samym ataku.
W poniedziałek procesja ruszyła z placu Imama Hosseina w kierunku placu Azadi (Wolności). Ma potrwać 10–12 godzin i pokonać około 10 km trasą przez ulicę Enghelab (Rewolucji). Ciało ma później trafić helikopterem do świętego miasta Kom, a ostateczny pochówek zaplanowano na czwartek 9 lipca w sanktuarium Imama Rezy w Meszhedzie – rodzinnym mieście Chameneiego.
Atmosfera na ulicach była napięta i pełna gniewu. Tłum skandował hasła „Śmierć Ameryce!” i „Śmierć Izraelowi!”. Pojawiały się też bezpośrednie wezwania do zemsty na prezydentach USA i Izraela – Donaldzie Trumpie i Binjaminie Netanjahu.
— Dzisiaj, gdy jesteśmy tu na pogrzebie naszego przywódcy, to bardzo trudny dzień. Nie przyszliśmy się z nim pożegnać, przyszliśmy po zemstę. I my się zemścimy — powiedziała jedna z uczestniczek, Fatima Hasan, cytowana przez agencję Associated Press.
Irańskie media państwowe podkreślają, że pogrzeb ma być demonstracją jedności narodu i siły reżimu mimo strat wojennych. Jednocześnie nowy Najwyższy Przywódca, syn Alego Chameneiego – Modżtaba Chamenei – nie pojawił się publicznie podczas uroczystości (według niektórych doniesień został ranny w lutowym ataku).
Eksperci wskazują, że Iran chce pokazać światu, że mimo śmierci wieloletniego przywódcy i ciężkich strat w wojnie z USA i Izraelem, system pozostaje stabilny. Pogrzeb odbywa się w momencie, gdy rozmowy pokojowe między Iranem a USA zostały wstrzymane do jego zakończenia.
Według korespondentów zagranicznych (m.in. CNN, BBC, Reuters) w Teheranie panuje mieszanka smutku, gniewu i dumy. Tłum niósł portrety Chameneiego, flagi Iranu i transparenty z hasłami antyamerykańskimi i antyizraelskimi.
Ali Chamenei był Najwyższym Przywódcą Islamskiej Republiki Iranu od 1989 roku – najdłużej urzędującym w historii kraju po rewolucji islamskiej. Jego śmierć w wieku 86 lat w wyniku bezpośredniego ataku na rezydencję Najwyższego Przywódcy była szokiem dla całego regionu i przyspieszyła eskalację konfliktu z USA i Izraelem.
Poniedziałkowa procesja była największą tego typu ceremonią w Iranie od pogrzebu ajatollaha Chomeiniego w 1989 roku.
Pochówek w Meszhedzie zaplanowano na 9 lipca. Do tego czasu Iran będzie pogrążony w żałobie narodowej.
(Artykuł na podstawie doniesień agencji Reuters, AP, CNN, BBC, Al Jazeera oraz irańskich mediów państwowych – stan na 6 lipca 2026, godz. 22:00 czasu lokalnego).
Przez wiele dziesięcioleci aparat propagandy i dezinformacji zależny od USA i Izraela próbował, poprzez oszustwa i manipulację, podważyć oraz umniejszyć popularność poległego Przywódcy w oczach narodu irańskiego. Dziś zaś świat ze zdumieniem widzi na własne oczy bezgraniczną i… pic.twitter.com/LzjgtXM6MI
— Iran Embassy in Poland (@IRANinPOLAND) July 6, 2026






























































