Powstanie Warszawskie

 

W tym mieście przepięknym, Paryżu północy

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Gdzie wrogi but Niemca splugawił kraj cały

Po latach niewoli, mordów i przemocy

Do walki o wolność tysiące powstały

 

Rozkaz od dowódcy- generała „Bora”

Dowódca pułkownik „Monter” już otrzymał

Że 1-go sierpnia już nadchodzi pora

O 17-stej godzina „W” się zaczyna

 

Od dawna czekana godzina wybiła

Powstańcy ruszyli do walki z Niemcami

Mimo że liczebnie przewaga ich była

Nie mogli się mierzyć z wrogimi czołgami

 

Butelki z benzyną harcerze rzucali

Na czołgi niemieckie- Pantery, Tygrysy

Prawdziwi patrioci, bohaterzy mali

Bronią ich – granaty, Steny oraz Visy

 

Himmler rozkaz wydał : „ miasto z ziemią zrównać!”

„Nie brać jeńców, zabić każdego mieszkańca!”

Przykład Europie dać, by chciała uznać

Wielkość nad nimi niemieckiego obłąkańca

 

Więźniów egzekucji Niemcy dokonali

Ponad 600 osób tam, na Rakowieckiej

W łapance w klasztorze ludzi połapali

Zabili, by dać dowód wielkości niemieckiej

 

Warszawscy powstańcy zaciekle walczyli

„Polnische Stalingrad” Warszawę nazwano,

Na ulicy Długiej szpital otworzyli

Powstańców zranionych tam opatrywano

 

A sanitariuszki – odważne dziewczyny

Rannym pomagają, rany opatrują

Próbują nastawiać złamane kończyny

A gdy ranny skona- oczy wypłakują

 

Łączniczki młodziutkie rozkaz dostarczają

I każda z łączniczek adresy pamięta

Po drodze uważnie czołgów wypatrują

Ludzi ostrzegają, gdy z Niemcem się brata

 

Niemieckie bombowce miasto bombardują

Borgward- czołg pułapkę Niemcy podstawili

Choć zdziesiątkowani, to powstańcy czują

Że w Polsce już wolnej, będą wkrótce żyli

 

Żołnierze, harcerze, i ludność cywilna

Zaciekle się bronią, i się nie poddają

Warszawa wciąż walczy, i nie jest bezsilna

Choć na barykadach powstańcy padają

 

Batalion „Parasol” zadania specjalne

Dzielnie wykonuje, wroga się nie boi,

A batalion „Zośka”, aż do końca walczy

I więźniów odbija w działaniach na Woli

 

Zdobyli Gęsiówkę przy Magdy pomocy

Żydów i Polaków stamtąd uwolniono

Moździerze, stukasy, krowy w dzień i w nocy

Miasto atakują, wszędzie domy płoną

 

Odsiecz nie nadeszła, próżne ich czekanie

Dni sześćdziesiąt i trzy trwały walki krwawe

Rosja obserwuje z daleka powstanie

Alianci nie spieszą z pomocą Warszawie

 

Powstanie upadło, powstańcy polegli

Krew kwitnie na gruzach zburzonej Warszawy

Za wolność walczyli, Polski niepodległej

chcieli, dziś ją mamy, choć był to bój krwawy

 

Wiele lat minęło od tego powstania

W pamięci zostali ci, którzy zginęli

Wdzięczność bohaterom do zadumy skłania

Że choć nie dożyli, cel swój osiągnęli

 

Walczyli za naszą wolność w tym Powstaniu

Chcieli Polski wolnej od buty niemieckiej

I nadzieję mieli, po długim czekaniu

Że uwolnią nas od zarazy sowieckiej

 

Za to poświęcenie, za ich walkę krwawą

Za życia stracone, za walkę z Niemcami

Niebo zapłakało nad naszą Warszawą

Płacząc ogromnymi, stalowymi łzami

 

Izabella Kleszczynski IDMK 30 lipca 2021

 

 

Chciałam jeszcze nadmienić że w Barrie mieszka jedna z nielicznych, jeszcze żyjących osób które były dziećmi gdy powstanie Warszawskie wybuchło – to Pan Stanisław Woźniak, Weteran II wojny Św, zasłużony kombatant, którego wspomnienia zostały zawarte w książce Ś.P. Jerzego Mireckiego..

Pan Stanisław Woźniak w tym roku w maju wydał swoje wspomnienia.

 

Również w tym roku na początku stycznia skończył 98 lat, więc trzeba doceniać ludzi dopóki żyją, a nie po śmierci, i sądzę że właśnie konsulat ma za zadanie żeby wspomnienia Kombatantów zostały zachowane dla potomnych szczególnie dla Polonii kanadyjskiej, czyli coś powinno zostać przygotowane – obchody 82-giej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, gdzie pan Stanisław powinien być honorowym gościem.