W nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 r. na węgierskiej autostradzie M3 doszło do katastrofy polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt odniosło obrażenia. Pojazd przewoził pielgrzymów z Podkarpacia wracających z Medjugorie.
Do tragedii doszło około godziny 1:00 w nocy na 139. kilometrze autostrady M3, na jezdni w kierunku Nyíregyházy, za zjazdem w rejonie Mezőkeresztes (między Mezőkeresztes a Emőd/Mezőnagymihály) we wschodniej części Węgier, około 140 km na wschód od Budapesztu. Autokar z polskimi tablicami rejestracyjnymi zjechał z prostego odcinka drogi do przydrożnego rowu i przewrócił się na bok. Część pasażerów została uwięziona pod pojazdem.
W pojeździe znajdowało się 59 osób – 57 pasażerów i dwóch kierowców. Wszyscy byli obywatelami Polski. Autokarem wracała pielgrzymka z Podkarpacia (głównie z okolic Strzyżowa, Jasła i innych powiatów regionu) z sanktuarium w Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Do domu brakowało około 200 km; planowo uczestnicy mieli dotrzeć do Polski nad ranem.
Według oficjalnych danych węgierskich służb 11 osób zginęło na miejscu, a jedna zmarła później w szpitalu. Około 10 pasażerów odniosło ciężkie obrażenia (część w stanie krytycznym lub zagrożenia życia), a około 37 – lżejsze. Obaj kierowcy przeżyli; jeden z nich jest ranny. Kierowca prowadzący w chwili wypadku został zatrzymany przez węgierską policję.
Wstępne ustalenia węgierskiej policji wskazują, że najprawdopodobniej kierowca zasnął za kierownicą. Ostateczna przyczyna wypadku jest w trakcie ustalania.
Akcja ratunkowa była skomplikowana. Strażacy wydobyli z pojazdu co najmniej 35 osób; część pasażerów znajdowała się pod 24-tonowym autokarem. Do uniesienia tylnej osi użyto wyciągarek, a następnie dwóch cywilnych dźwigów. Na miejsce skierowano 14 karetek. Ranni trafili do szpitali w Miszkolcu, Egerze, Debreczynie i Nyíregyházie.
Autokar należał do Firmy Przewozowej „Michael” s.c. (Michael – Autokary Jasło) z siedzibą w Świerchowej w gminie Osiek Jasielski na Podkarpaciu. Właściciele to Tadeusz i Teresa Dykas. Tadeusz Dykas potwierdził, że pojazd był własnością firmy i że prowadzili go dwaj doświadczeni kierowcy, którzy od lat pracowali u przewoźnika. Firma natychmiast wysłała na Węgry autokar zastępczy, aby pomóc w powrocie ocalałych.
Premier Węgier Péter Magyar potwierdził bilans ofiar i złożył kondolencje rodzinom ofiar oraz podziękował służbom ratowniczym.
Polskie władze natychmiast zareagowały. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że służby konsularne są w kontakcie z węgierskimi władzami. Ambasada RP w Budapeszcie uruchomiła infolinię: +36 20 472 9502 (może być przeciążona). Rzecznik MSZ Maciej Wewiór potwierdził, że ofiary to Polacy, a część rannych jest w stanie ciężkim lub krytycznym. Prezydent Karol Nawrocki wyraził głęboki smutek i złożył kondolencje. Premier Donald Tusk zapowiedział wysłanie specjalnego samolotu z przedstawicielami MSZ i służb medycznych. W Rzeszowie działa sztab kryzysowy. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zlecił wzmożone kontrole firm przewozowych i autokarów, ze szczególnym uwzględnieniem stanu technicznego pojazdów oraz czasu pracy i odpoczynku kierowców.
Odcinek autostrady M3 między Mezőkeresztes a Emőd został zamknięty na czas działań służb. Śledztwo prowadzi węgierska policja.
Twelve people have been killed and at least 10 injured after a Polish tourist bus overturned on a motorway in eastern Hungary.
Police say preliminary findings suggest the driver fell asleep.#Hungary #Poland #BusCrash #BreakingNews pic.twitter.com/agqM4ttrO0
— CGTN Europe (@CGTNEurope) August 16, 2026





































































