Doprawdy mega niespodzianka na firmamencie gwiazd sportu na świecie. NA ŚWIECIE! Przyznam, że praktycznie nic nie wiedziałem o tej biegaczce aż do połowy lata 2026. Niby jestem wtajemniczony w annały lekkiej atletyki, ale dopiero od Mistrzostw Europy w Birmingham w sierpniu zacząłem obserwować tę niezwykłą osobę.Tak. Niezwykłą osobę!

Zaczęło się, jak wspomniałem, w Birmingham, gdzie, można powiedzieć, dość niespodziewanie Klaudia Kazimierska zdobyła srebrny medal. Uważałem ten sukces trochę za przypadkowy, bo nie tylko takie przypadki w sporcie się zdarzają. Potem nastąpił wybuch formy. Nie, nie przesadzam. Oczywiście, Kazimierska miała już za pasem doświadczenia z  Diamentowej Ligi, ale największym zaskoczeniem było wygranie finału 5 września w Brukseli. Polska zawodniczka trzymała się końca stawki, aby na ostatnich 300 metrach zaatakować i tę najważniejszą imprezę Diamentowej Ligi 2026 wygrać.

Zaledwie tydzień później rozegrano Ultimate Championship w Budapeszcie. Do nich zaproszono same gwiazdy lekkiej atletyki, wliczając Kazimierską I tu kolejna niespodzianka. Tym razem Klaudia prowadziła bieg od początku do końca i znów wygrała. Całkowita zmiana taktyki i kolejny sukces. Tylko prawdziwi mistrzowie tak postępują.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Zaledwie wczoraj dołożyła kolejne złoto do własnego złotego tryptyku. Stanęła na starcie biegu na milę podczas zawodów Athlos w Londynie.
Rywalizowała między innymi z Georgią Hunter Bell oraz Dorcus Ewoi i tutaj znów inna taktyka biegu. O końcowym rozstrzygnięciu zdecydowała znakomita końcówka reprezentantki Polski. A jak do tego wszystkiego doszło? Z informacji prasowych wynika, że Klaudia Kazimierska już trenuje ponad 10 lat.. Kilka lat temu zaczęła wątpić w swoje przyszłe sukcesy.

Była już bliska pożegnania się z bieżnią, jednak zagrała w życiowego pokera. W 2022 roku przeniosła się na stypendium sportowe do Eugene, w stanie Oregon. Eugene to świątynia lekkiej amerykańskiej lekkoatletyki. Tak, dla przypomnienia. Jej specjalizacja to, ogólnie mówiąc, matematyka, więc sam ten fakt już w jakiś sposób określa jej charakter i osobowość. Zaczęła trenować w amerykańskim systemie NCAA, gdzie zawodnicy mają dobrą opiekę trenerską, dobre warunki socjalne i wielką konkurencję. O tym w Polsce specjalnie się nie mówi, jednak stały nacisk ze strony członków zespołu może robić cuda (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) lub całkowicie wypalić taką delikwentkę czy delikwenta. Wygląda na to, że Klaudia doskonale daje sobie radę, nie tylko z samym bieganiem, ale również ze swoim życiem poza sportem.

Mam ochotę powiedzieć, że taki wyjazd do Ameryki  wymaga samodzielnego myślenia i samowystarczalności. Nie, dość tego – sam pobyt na uniwersytetach amerykańskich takie podejście do życia wręcz umacnia. Klaudia Kazimierska jest więc ewenementem na polskiej scenie sportowej i być może rozbije podejście już scementowane przez pokolenia do rozwoju zawodników w sportach indywidualnych.

Właśnie – indywidualnych.

www.bogdanpoprawski.com