Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi, spędza te dni wśród Polonii kanadyjskiej. Wizyta, która rozpoczęła się pod koniec września 2026 roku, jest kolejnym etapem jego podróży po Ameryce Północnej – po spotkaniach w Stanach Zjednoczonych.
Poczobut odzyskał wolność 28 kwietnia 2026 roku po ponad pięciu latach w białoruskich aresztach i kolonii karnej. Skazano go w 2023 roku na osiem lat za „podżeganie do nienawiści” i działania rzekomo szkodzące bezpieczeństwu państwa – zarzuty powszechnie uznane za polityczne. Wymiana więźniów, w której uczestniczyli m.in. wysłannik prezydenta USA John Coale oraz dyplomaci kilku krajów, zakończyła się na granicy polsko-białoruskiej. Powitał go wówczas premier Donald Tusk.
Już po uwolnieniu Poczobut konsekwentnie powtarzał, że chce wrócić do Grodna. 8 września 2026 roku rzeczywiście przekroczył granicę i spędził tydzień na Białorusi. Odwiedził rodzinę (w tym ojca, którego nie widział od aresztowania w 2021 roku), działaczy Związku Polaków, nową szkołę polską w Wołkowysku i miejsca pamięci. Służby odwiedziły go tylko raz – chciały sprawdzić telefon, który był zablokowany. 15 września wrócił do Polski. Zaraz potem wyruszył za ocean.
Seria spotkań z Polonią w USA i Kanadzie rozpoczęła się 23 września. W Stanach Poczobut spotkał się m.in. z Johnem Coale’em – człowiekiem, który pomagał w negocjacjach jego uwolnienia – oraz z charge d’affaires RP w Waszyngtonie Bogdanem Klichem. Był też na konferencji prasowej dla polskich mediów, gdzie mówił o sytuacji mniejszości polskiej i określał system Łukaszenki jako „totalitaryzm bez pięciu minut”.
Z Kanady pierwsze sygnały pojawiły się 26 września. Poczobut napisał wówczas: „Moje spotkanie z Kanadą zaczynam od wizyty w polskim Radio 7 w Toronto”. Towarzyszył mu m.in. Krzysztof Lisek, niedoszły amabasador w Kanadzie. Kolejnego dnia pojawiły się zdjęcia ze spotkania w polskiej księgarni oraz wpis „Polskie klimaty w Toronto”. W komentarzach Polonii pojawiała się też Plaza Wisła w Mississauga – największe skupisko Polaków w Kanadzie
Wcześniej zapowiadano, że Poczobut wygłosi wykłady m.in. na University of Toronto (Munk School of Global Affairs and Public Policy) oraz na Carleton University w Ottawie. Szczegółowy harmonogram spotkań z organizacjami polonijnymi – Kongresem Polonii Kanadyjskiej, parafiami, szkołami i klubami – nie został jeszcze w pełni upubliczniony, ale charakter wizyty jest jasny: spotkania z diasporą, opowieść o więzieniu, o Polakach na Białorusi i o tym, co zostało po drugiej stronie granicy.
W Kanadzie, podobnie jak w USA, jego obecność ma wymiar symboliczny. Polonia kanadyjska – zwłaszcza w rejonie Toronto–Mississauga, gdzie mieszka największa społeczność polskiego pochodzenia w kraju – od lat wspierała akcje solidarności z więźniami politycznymi na Białorusi.
Po zakończeniu podróży Poczobut planuje dokończyć w Polsce książkę o pięciu latach w białoruskim więzieniu, którą ma wydać Agora. Równolegle mówi o dalszej działalności na rzecz Polaków na Białorusi.
Wizyta w Kanadzie dopiero się rozkręca. Na razie widać z niej to, co charakterystyczne dla Poczobuta od momentu uwolnienia: unika wielkiej polityki, podkreśla, że jest dziennikarzem, a nie politykiem, i wraca do tych samych tematów – mniejszość polska, wolność słowa, ludzie, którzy zostali.
Przedstawiciele redakcji Gońca nie zostali zaproszeni na konferencje z ukraińskim działaczem.



































































