Francuski premier Sébastien Lecornu w liście z 22 października 2026 r. wezwał czterech największych operatorów telekomunikacyjnych — Orange, SFR, Free i Bouygues Telecom — do przygotowania się na możliwość tymczasowego zablokowania dostępu do platform społecznościowych w razie powtórzenia zamieszek. Dokument, ujawniony przez niezależny serwis Blast, dotyczył przede wszystkim Snapchata, TikToka i Instagrama (przez filtrowanie DNS); X dodano później. Blokada miała trwać „kilka godzin”, dotyczyć głównie sieci mobilnych i być uruchamiana wyłącznie na polecenie premiera w weekend 24–25 października „w zależności od kontekstu operacyjnego”.

Kontekst: gwałtowne protesty 17–18 października

List był reakcją na demonstracje z 17 i 18 października   Rząd oskarżał media społecznościowe o „decydującą rolę” zarówno w rozprzestrzenianiu „nielegalnych haseł”, jak i w koordynacji przemocy — organizacji plądrowań, wymianie informacji o celach, ruchach grup i pozycjach sił porządkowych.

W liście Lecornu pisał, że chce „dysponować możliwością tymczasowego zawieszenia dostępu do tych usług w przypadku ponownego wystąpienia zamieszek miejskich”. Operatorzy mieli „już dziś” przygotować operacje techniczne, by w razie instrukcji móc działać „bez zwłoki”. Rząd podkreślał, że środek ma charakter „eksploracyjny” i powinien być „jak najbardziej ukierunkowany”, z zachowaniem poufności przygotowań. Dostęp z sieci stacjonarnych miał być w miarę możliwości zachowany, a reszta internetu — nietknięta.

Spotkanie z operatorami i wątpliwości

23 października odbyła się wideokonferencja (ok. 70 minut) z udziałem przedstawicieli gabinetu premiera, dyrekcji przedsiębiorstw i dyrektorów prawnych operatorów. Spotkanie nie było konsensusowe. Operatorzy wskazywali na problemy prawne, techniczne i praktyczne: brak możliwości szybkiego wprowadzenia blokady ograniczonej do telefonów komórkowych i konkretnych stref, łatwość obejścia (VPN, zmiana DNS, inne komunikatory), wątpliwości co do proporcjonalności (nawet do 12 godzin) oraz konieczności formalnego, opublikowanego aktu prawnego zamiast indywidualnej instrukcji. Odwoływali się do orzeczenia Rady Stanu z 1 kwietnia 2025 r., które unieważniło blokadę TikToka w Nowej Kaledonii z 2024 r. (wprowadzoną za rządów Gabriela Attala), ale jednocześnie uznało zasadę, że w „okolicznościach wyjątkowych” rząd może tymczasowo zawiesić dostęp do sieci społecznościowej — pod ścisłymi warunkami konieczności, proporcjonalności i ograniczonego czasu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Środek ostatecznie nie został zastosowany. Manifestacje 24 października były masowe (ministerstwo: ok. 400 tys., CGT: 800 tys.), ale przebiegły spokojniej niż tydzień wcześniej. Rząd nie skomentował publicznie ujawnionych dokumentów.

Szerszy kontekst polityczny i prawny

Kilka dni wcześniej Gabriel Attal (były premier, lider partii Macrona i kandydat na prezydenta) publicznie postulował możliwość tymczasowego, terytorialnie ograniczonego blokowania platform, argumentując, że media społecznościowe służą jako „punkt zbiórki zamieszkujących” i napędzają efekt naśladownictwa. Rząd wcześniej naciskał też na platformy (Meta, TikTok i inne), by intensywniej moderowały treści związane z przemocą, livestreamami i nawoływaniem do nielegalnych działań.

Sprawa budzi kontrowersje dotyczące wolności słowa, prawa do informacji i proporcjonalności ingerencji państwa. Krytycy wskazują, że media społecznościowe pełnią też rolę kontrwładzy — dokumentują wydarzenia uliczne, nadużycia policji i postulaty społeczne — a łatwość obejścia blokady podważa jej skuteczność. Zwolennicy argumentują, że w sytuacji realnej koordynacji przemocy i plądrowania państwo musi mieć narzędzia szybkiej reakcji, zwłaszcza gdy inne środki (moderacja treści, aresztowania) okazują się niewystarczające. Precedens nowokaledoński pokazuje, że sądy mogą kwestionować takie działania jako nieproporcjonalne.

Ujawnienie listu zbiegło się z komentarzami w mediach społecznościowych (m.in. post Michaela Shellenbergera i reakcje w polskojęzycznej sieci), które łączą sprawę z szerszymi trendami ograniczania dostępu do platform w Europie w imię porządku publicznego.