Dokumenty wewnętrzne Immigration, Refugees and Citizenship Canada (IRCC), uzyskane na podstawie ustawy o dostępie do informacji (ATIP) i opublikowane przez Wiretap Media, pokazują, że biuro wizowe w New Delhi miało szczegółowe instrukcje dotyczące systemowych oszustw w programach wiz studenckich i tymczasowych pracowników zagranicznych – szczególnie w branży transportowej (kierowcy ciężarówek, NOC 7511). Funkcjonariusze byli instruowani, by traktować fałszerstwa jako normę, a notatki o podejrzeniach oznaczać wyraźnym „DO NOT DISCLOSE”.

W procedurach dotyczących zezwoleń na pracę dla kierowców ciężarówek podkreślano, że „główny problem w tej kategorii polega na tym, że oferta pracy może nie być autentyczna”. Instrukcje nakazywały weryfikację LMIA (Labour Market Impact Assessment) w portalu ESDC: jeśli dane się nie pojawiają, dokument jest fałszywy i należy wszcząć procedurę związaną z wprowadzeniem w błąd (misrepresentation). Jednocześnie w wytycznych  pojawia się kluczowy zapis: jeśli urzędnik znajdzie dokument, który nie jest autentyczny lub budzi wątpliwości, ma zanotować to w preassessment note pod hasłem „Do not disclose”. Na akta fizyczne należało naklejać żółte karteczki z napisem FRAUD, a wszystkie notatki związane z oszustwami opatrywać klauzulą: „*** DO NOT DISCLOSE *** The following contains information that is to be exempted from release under the Access To Information Act 16 (1) (b) and (c), 17 and/or the Privacy Act 22 (1) (b) *****”.

Podobne instrukcje dotyczyły tzw. marriages of convenience (MOC). Funkcjonariuszy pouczano, by nie odmawiać z braku dowodu związku, ponieważ „to nie znajduje się na liście sprawdzanych dokumentów”, i by nie żądać dodatkowych dowodów – wnioskodawcy i tak dostarczą wszystko, o co poproszą, a materiały mogą być autentyczne lub nie. W razie podejrzeń sprawę kierowano na rozmowę, ale z wyraźnym ostrzeżeniem, że większość odmów trafi do sądów i przegrane sprawy „będą nas kosztować”.

Wiretap Media podkreśla, że problem znano już co najmniej od 2017 roku (a świadectwa o oszustwach w biurze w New Delhi pojawiały się w zeznaniach parlamentarnych jeszcze wcześniej, m.in. w 2011 roku). System nie został jednak zatrzymany – wręcz przeciwnie, urzŁdnikom tłumaczono   że oszustwa będą  regułą, a jednocześnie zabezpieczano akta przed publicznym ujawnieniem.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Skutki widzimy dziś na kanadyjskich drogach i w systemie edukacyjnym. Branża truckingowa od lat zgłasza problemy z „Driver Inc.”, fałszywymi licencjami, niekwalifikowanymi kierowcami i nadużyciami w programach tymczasowych pracowników. Równolegle program wiz studenckich był wykorzystywany na masową skalę – od fałszywych listów akceptacyjnych po sytuacje, w których osoby z pozwoleniami studenckimi angażowano w działalność kryminalną. Audytor Generalna wielokrotnie wskazywała na krytyczne słabości kontroli antyfraudowych w IRCC: setki tysięcy studentów oznaczonych jako potencjalnie niezgodnych z warunkami pozwolenia, a realnie badano tylko ułamek spraw.

Najbardziej obciążające w ujawnionych dokumentach nie jest samo istnienie oszustw – to fakt, że rząd je przewidywał, dokumentował, przygotowywał na nie procedury i jednocześnie nakazywał ukrywanie tych informacji przed opinią publiczną pod pretekstem wyjątków ATIP i Privacy Act. Kanada nie straciła kontroli nad systemem imigracyjnym – raczej zmonetyzowała go, traktując wolumen wniosków i związane z nimi opłaty jako priorytet, a integralność i bezpieczeństwo publiczne jako sprawę drugorzędną.

Pytania, które pozostają otwarte, są oczywiste: ile wniosków z wyraźnymi sygnałami oszustw zostało zatwierdzonych mimo wewnętrznych ostrzeżeń? Ile z tych osób trafiło na kanadyjskie drogi jako kierowcy ciężarówek lub do systemu edukacyjnego? I dlaczego klauzula „Do not disclose” była standardem, a nie wyjątkiem? Dokumenty z New Delhi pokazują, że odpowiedź leżała nie w braku wiedzy, lecz w świadomej decyzji, by tej wiedzy nie ujawniać