Czy to jest jeszcze do uratowania? Czy Zachód można uratować? Zachód, który od czasów II wojny światowej został zorganizowany pod hegemonią amerykańską i przeciwstawiony krajom zdominowanym przez Sowiety; Zachód, w którym Stany Zjednoczone stały się policjantem dzięki swojemu parasolowi atomowemu i MAD, jednocześnie każąc sobie za to płacić poprzez używanie dolara, jako waluty świata. USA dominowały politycznie, militarnie i gospodarczo; w zasadzie na każdym z państw Zachodu mogły wymusić swoją wolę, a dzięki wygranej w II wojnie światowej kontrolowały główne państwo zachodniej Europy – RFN.
To Stany Zjednoczone zadecydowały o tym by otworzyć Chiny dla świata zachodniego, a przede wszystkim dla swojej gospodarki; to one na własne życzenie wyeksportowały do Chin swój potencjał produkcyjny i towarzyszące mu miejsca pracy, decydując się żyć jedynie z drukowania dolarów. To ich ignoranckie, pyszne elity, stwierdziły że w sytuacji końca czasów i absolutnej dominacji po zakończeniu zimnej wojny będą mogły czerpać krociowe zyski z takiego urządzenia świata, w którym „brudna” produkcja jest przeniesiona do Azji, a na kontynencie amerykańskim pozostaje jedynie ta „czysta” gospodarka zdominowana przez innowacyjność, finanse i usługi – knowledge based economy.
To nie Europa Zachodnia osłabiła Stany Zjednoczone kooperując z Chinami, lecz Stany Zjednoczone poprzez głupotę swoich elit straciły dominującą pozycję gospodarczą. Głupota amerykańskich elit była aż nadto widoczna za prezydentury Joe Bidena – każdy mógł zobaczyć jakiej klasy są to ludzie. Pycha kroczy przed upadkiem.
Tak, to prawda, cały Zachód korzystał z parasola militarnego Wuja Sama, oszczędzając sobie wydatków na wojsko. Ale to błędy polityki amerykańskiej wywołały obecny katastrofalny kryzys; to zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w wojny, sprzeczne nie tylko z interesem USA, ale interesem całego Zachodu, spowodowało kryzysy europejskie i imigracyjną podmiankę ludności; to zaangażowanie wylobbowane przez wpływowe środowisko w Stanach Zjednoczonych, zbankrutowało USA i doprowadziło do dramatu
Produkcja przeniesiona do Azji napędza tamtejszy rozwój i innowacje; Chiny zajmują miejsca, które do tej pory były zastrzeżone dla USA, robią to w sposób przemyślany, systematycznie.
Chiny zaczęły przede wszystkim od mądrej polityki edukacyjnej. Państwo Środka w sposób na Zachodzie dziś trudny do ogarnięcia, podniosło poziom ogólnego kształcenia i zrobiło z oświaty jeden z narodowych „sportów”. Każda rodzina stara się jak najlepiej wykształcić dzieci, bo to przepustka do życia, o jakim ich rodzice nawet nie mogli pomarzyć.
Na dodatek, państwo otworzyło możliwość kształcenia za granicą, nie tylko za państwowe stypendia, ale również dla rodzin, które często składają razem pieniądze po, to żeby wykształcić kolejne pokolenie.
To powoduje jedną z największych przewag społeczności azjatyckich. Są w nich o wiele większe liczby ludzi dobrze wykształconych i posiadających silną etykę pracy.
Tymczasem w społecznościach Zachodu okres odcinania kuponów ze zdobytych pozycji ukształtował społeczeństwo osób słabych charakterem, leniwych i niedokształconych a jednocześnie przywykłych do wysokiego poziomu konsumpcji.
To nastawienie do korzystania z uprzywilejowania jest trudno wykorzenić. Kiedy nie ma z czego, ludzie domagają się od państwa by pożyczało na konto przyszłych pokoleń.
Tymczasem do Azji przesuwa się pępek świata i tam będzie ośrodek organizujący globalną pracę.
Wracając więc do postawionego na początku pytania można stwierdzić że bez zmiany mentalności społecznej Zachodu, regresu nie da się zatrzymać.
Jeśli Europa nie wróci do swych źródeł – ciężkiej pracy, chrześcijańskich wartości i dobrej oświaty, to zostanie wchłonięta – stanie się turystycznym skansenem. Jeśli Stany Zjednoczone nie zdołają odnowić ducha Ojców Założycieli i pionierów to mimo dramatycznych posunięć obecnego prezydenta czeka je kolaps.
Bez głębokiego wstrząsu i przenicowania społecznego nie da się zmienić charakteru ludzi, nie da się podnieść z zepsucia.
Jednocześnie wiadomo że taka sanacja nie leży w interesie nowej hegemonii; należy więc oczekiwać że będzie ona dążyć do wpisania elit zachodnich w swój nowy globalny porządek, podobnie jak kilkadziesiąt lat temu one usiłowały wpisać elity chińskie w świat kontrolowany przez siebie.
Andrzej Kumor


































































