Dzień dobry. Chciałabym odnieść się do Pana wypowiedzi odnośnie Gietrzwałdu. Jestem teraz w Polsce i uczestniczyłam w pielgrzymce do Gietrzwałdu. Była to pielgrzymka parafian aby zaprotestować przeciwko tym inwestycjom. Przyjechało tam również dużo prywatnych osób jak również grupy patriotyczne i modlitewne ( Wojownicy Maryi, R OG) zbierano podpisy itd. Mieliśmy uczestniczyć w uroczystej sumie później w majówce a następnie miał być więc protestacyjny.

Ku zdziwieniu wszystkich ksiądz w ogóle nie wspomniał o proteście, a zamiast majówki były opowiadania młodego księdza o objawieniach. Na pytanie o planowane inwestycje powiedział że to nie jest nic złego. Ze zdumieniem słuchałam, że Gietrzwałd potrzebuje inwestycji bo jest to mała wieś z jednym tylko sklepem. To dobrze , że są inwestorzy którzy chcą rozbudowywać to miejsce. Przyznał że są ludzie którzy protestują ale prosił aby się nie angażować bo nic złego się nie stanie, wręcz przeciwnie takie inwestycje są potrzebne.

Byliśmy zbulwersowani. Ludzie z całej Polski przyjeżdżają, protestują a tamtejsi księża są za. Dlatego też i kuria nie zabiera głosu. Przepraszam za śmiałość ale musiałam to napisać.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Pozdrawiam Elżbieta