1 lipca Kanada świętuje Dzień Kanady (Canada Day). To data upamiętniająca Konfederację z 1867 roku – moment, w którym cztery brytyjskie kolonie (Ontario, Quebec, Nowy Brunszwik i Nowa Szkocja) utworzyły Dominium Kanady. Jednak korzenie współczesnej Kanady sięgają znacznie głębiej – do końca XVIII wieku, dramatycznych migracji, wojen i politycznych kompromisów, które ukształtowały kraj imigrantów, dwujęzyczny, a ostatecznie oficjalnie wielokulturowy.
Lojaliści i narodziny Górnej oraz Dolnej Kanady
Po klęsce Wielkiej Brytanii w amerykańskiej wojnie o niepodległość (1775–1783) tysiące lojalistów – osób, które pozostały wierne Koronie Brytyjskiej – musiało opuścić Trzynaście Kolonii. Szacuje się, że do brytyjskiej Ameryki Północnej przybyło 40–50 tysięcy lojalistów. Wśród nich byli nie tylko Anglicy, ale także Szkoci, Niemcy, Holendrzy, czarni lojaliści (w tym byli niewolnicy, którzy walczyli po stronie brytyjskiej) oraz sprzymierzeni z Brytyjczykami Indianie.
Najwięcej osiedliło się w Nowej Szkocji i na terenach, które wkrótce stały się Nowym Brunszwikiem (utworzonym w 1784 r.). Kolejna fala skierowała się na zachód, do doliny rzeki Świętego Wawrzyńca i Wielkich Jezior. W 1791 roku brytyjski parlament uchwalił Constitutional Act (Akt Konstytucyjny), który podzielił dawną Prowincję Quebec na dwie części:
- Lower Canada (Dolna Kanada) – głównie francuskojęzyczna, obejmująca tereny dzisiejszego Quebecu wzdłuż Rzeki Świętego Wawrzyńca.
- Upper Canada (Górna Kanada) – głównie anglojęzyczna, lojalistyczna, na zachód od Montrealu (dzisiejsze Ontario).
Podział ten miał pogodzić dwie różne tradycje: francuską (z jej prawem cywilnym, religią katolicką i systemem seigneurialnym) oraz angielską (z common law i wolnym posiadaniem ziemi). Już wcześniej, w 1774 roku, Quebec Act zagwarantował Francuzom zachowanie ich języka, religii i prawa cywilnego – był to jeden z najbardziej tolerancyjnych aktów brytyjskich wobec podbitej ludności w tamtych czasach.
Wojna 1812 roku – pierwsza prawdziwa próba kanadyjskiej tożsamości
W 1812 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Wielkiej Brytanii, częściowo w nadziei na podbicie brytyjskiej Ameryki Północnej. Amerykańskie armie kilkakrotnie najeżdżały Górną i Dolną Kanadę. Obrona spoczęła na barkach regularnych wojsk brytyjskich, kanadyjskiej milicji oraz sprzymierzonych plemion indiańskich (m.in. konfederacji Tecumseha).
Kluczowe bitwy – Queenston Heights (gdzie zginął generał Isaac Brock), Lundy’s Lane czy heroiczna wyprawa Laury Secord – pokazały, że kolonie potrafią się skutecznie bronić. Wojna zakończyła się status quo ante bellum (Traktat Gandawski 1814), bez zmian terytorialnych. Dla mieszkańców brytyjskiej Ameryki Północnej stała się jednak momentem formacyjnym: pokazała, że nie są po prostu „Amerykanami północnymi”, lecz odrębną społecznością lojalną wobec Korony, ale już z własną, rodzącą się tożsamością.
Irlandzka fala lat 40. XIX wieku
W latach 1845–1852 Irlandię dotknęła Wielka Głód Ziemniaczany (Great Famine). W samym tylko 1847 roku do portów Kanady (głównie Quebec, Montreal, Toronto, Saint John) przybyło ok. 100–110 tysięcy irlandzkich imigrantów. Statki, na których płynęli, nazywano „coffin ships” (statkami-trumnami) – przeludnione, źle zaopatrzone, z wysoką śmiertelnością (nawet 20–30% pasażerów umierało w drodze lub podczas kwarantanny na wyspie Grosse Isle).
Wielu Irlandczyków osiedliło się w miastach, znacząco zmieniając ich demografię. W 1847 roku do Toronto (liczącego wtedy mniej niż 20 tys. mieszkańców) przybyło ok. 38 tysięcy Irlandczyków. Do 1871 roku Irlandczycy stali się największą grupą etniczną w wielu kanadyjskich miastach. Część z nich później przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, ale ci, którzy zostali, wnieśli ogromny wkład w rozwój Kanady – zarówno jako robotnicy, jak i farmerzy.
Homesteady i imigranci z Europy Wschodniej na Preriach
Po Konfederacji 1867 roku Kanada musiała zasiedlić i „zanglofonizować” ogromne tereny Prerii, by nie stały się łupem amerykańskiej ekspansji. Kluczową rolę odegrał Clifford Sifton, minister spraw wewnętrznych w rządzie Wilfrida Lauriera (1896–1905). Promował on politykę „Last Best West” – „Ostatniego Najlepszego Zachodu”.
Sifton świadomie kierował do Kanady chłopów z Europy Wschodniej i Środkowej: Ukraińców (wtedy często nazywanych Rusinami lub Galicjanami), Polaków, Niemców, Węgrów, Doukhoborów i Mennonitów. Uważał, że „chłopi w kożuchach” (peasants in sheepskins) lepiej poradzą sobie z surowym klimatem Prerii niż mieszkańcy miast z Wysp Brytyjskich.
Podstawą osadnictwa był system homesteadów – na mocy Dominion Lands Act każdy pełnoletni mężczyzna (lub wdowa) mógł otrzymać 160 akrów (ok. 65 ha) ziemi za darmo, pod warunkiem 3 lat zamieszkania, uprawy i budowy domu. Ukraińscy imigranci tworzyli zwarte osady blokowe (block settlements), co pozwalało zachować język, religię (głównie greckokatolicka i prawosławna) oraz tradycje. Między 1891 a 1914 rokiem do Kanady przybyło ok. 170–250 tysięcy Ukraińców – największa wówczas fala słowiańska. Polacy osiedlali się zarówno na Preriach, jak i w miastach oraz rejonach górniczych.
Ta polityka na zawsze zmieniła demografię Zachodniej Kanady, tworząc mozaikę etniczną, która później stała się podstawą kanadyjskiej wielokulturowości.
Asymilacja ludności rdzennej
Równolegle z osadnictwem europejskim prowadzona była systematyczna polityka wobec First Nations, Métis i Inuit. Po podpisaniu Numerowanych Traktatów (1871–1921) na Preriach rdzenni mieszkańcy zostali przesiedleni do rezerwatów, a ich ziemie otwarte dla osadników.
W 1876 roku uchwalono Indian Act – ustawę, która do dziś (w mocno zmienionej formie) reguluje status Indian. Jej celem była asymilacja. Najbardziej kontrowersyjnym narzędziem stały się szkoły z internatami (residential schools). Pierwsze powstawały już wcześniej, ale system rozwinął się po raporcie Davina (1879) i decyzjach z 1883 roku. Szkoły prowadzone były przez kościoły – głównie katolicki i anglikański -, a finansowało je państwo.
Dzieci w wieku szkolnym zabierano często siłą z rodzin, zakazywano im mówić w ojczystych językach, praktykować tradycje i wierzenia. Szacuje się, że przez system przeszło ok. 150 tysięcy dzieci. Wiele z nich nigdy nie wróciło do domu. Dopiero w XXI wieku, dzięki pracom Komisji Prawdy i Pojednania (Truth and Reconciliation Commission), Kanada oficjalnie uznała te działania za cultural genocide (ludobójstwo kulturowe).
Kanadyjczycy w wojnach Imperium Brytyjskiego
Kanada, choć już częściowo autonomiczna, nadal uczestniczyła w imperialnych konfliktach Wielkiej Brytanii.
- Wojna burska (1899–1902) – Kanada wysłała ok. 7–7,4 tysiąca ochotników. Zginęło ok. 270 osób. Była to pierwsza większa ekspedycja kanadyjska poza Amerykę Północną. Wywołała kontrowersje, zwłaszcza wśród frankofonów, którzy nie chcieli walczyć za brytyjskie interesy w Afryce.
- I wojna światowa (1914–1918) – z populacji ok. 8 milionów Kanady wystawiła ok. 619–650 tysięcy żołnierzy (Canadian Expeditionary Force). Zginęło ok. 60–67 tysięcy, a ok. 170 tysięcy zostało rannych. Kanadyjski Korpus walczył m.in. pod Ypres (1915 – pierwszy atak gazowy), nad Sommą i – co najważniejsze dla tożsamości narodowej – pod Vimy Ridge (kwiecień 1917). Po raz pierwszy wszystkie cztery dywizje kanadyjskie walczyły razem i odniosły spektakularne zwycięstwo, gdzie wcześniej ponieśli klęskę Francuzi i Brytyjczycy. Bitwa ta stała się symbolem kanadyjskiej dojrzałości militarnej i narodowej jedności.
Wojna pogłębiła jednak podziały językowe – kryzys poborowy 1917 roku mocno nadwyrężył relacje między angielską a francuską Kanadą.
Lata 60. i 70. – od bilingwizmu do oficjalnej wielokulturowości
Po II wojnie światowej Kanada stopniowo odchodziła od modelu „brytyjskiego dominium”. W 1967 roku wprowadzono system punktowy imigracyjny, znosząc preferencje rasowe. W Quebecu trwała Cicha Rewolucja (Quiet Revolution) – modernizacja, sekularyzacja i wzrost nacjonalizmu.
W 1963 roku powołano Royal Commission on Bilingualism and Biculturalism, która ujawniła nie tylko napięcia angielsko-francuskie, ale także aspiracje „Trzeciej Siły” – licznych grup etnicznych spoza dwóch założycielskich narodów.
8 października 1971 roku premier Pierre Elliott Trudeau ogłosił w Izbie Gmin politykę wielokulturowości (Multiculturalism Policy) w ramach dwujęzyczności. Kanada stała się pierwszym krajem na świecie, który oficjalnie uznał wielokulturowość za element swojej tożsamości państwowej. Polityka zakładała wsparcie dla zachowania dziedzictwa kulturowego różnych grup, walkę z barierami dyskryminacji oraz promowanie wymiany międzykulturowej.
W 1982 roku wielokulturowość wpisano do Karty Praw i Wolności (section 27), a w 1988 uchwalono Canadian Multiculturalism Act. Model „mozaiki kulturowej” (cultural mosaic) miał zastąpić amerykański „tygiel” (melting pot).
Polskie osadnictwo w Kanadzie i wkład Polaków w budowę kraju
Historia polskiego osadnictwa w Kanadzie jest długa, wielofalowa i głęboko spleciona z rozwojem tego kraju. Polacy przybywali w różnych okresach – jako pojedyncze osoby już w XVIII wieku, jako zorganizowane grupy w XIX, jako masa robotników i chłopów na przełomie wieków, a później jako wykwalifikowani uchodźcy i profesjonaliści po wojnach światowych oraz w czasach Solidarności. Dziś społeczność polonijna liczy ponad 1,1 miliona osób deklarujących pełne lub częściowe polskie pochodzenie (dane spisowe z 2016–2021).
Najwcześniejsze ślady (XVIII–połowa XIX w.)
Pierwszy udokumentowany Polak na terenie dzisiejszej Kanady to Dominik Barcz (lub Barcz) – handlarz futrami, który przybył w 1752 roku. W 1776 roku przybył chirurg wojskowy August Franz Globensky (Globenski). Jego wnuk, Charles Auguste Maximilien Globensky, został w 1875 roku wybrany do Izby Gmin.
Najbardziej znaną postacią jest Sir Casimir Stanislaus Gzowski (Kazimierz Stanisław Gzowski), były powstaniec listopadowy, który przybył do Kanady w 1841 roku przez Stany Zjednoczone. Przez ponad 50 lat działał jako inżynier (koleje, mosty, fortyfikacje), i działacz społeczny w Toronto i południowym Ontario. Został uhonorowany tytułem szlacheckim przez królową Wiktorię. Na jego cześć nazwano górę i jezioro w Kolumbii Brytyjskiej. Jego prawnuk, Peter Gzowski, stał się legendą kanadyjskiego radia.
Pierwsza zorganizowana grupa – Kaszubi (1858)
W 1858 roku do hrabstwa Renfrew w Ontario przybyli Kaszubi – grupa etniczna z północnej Polski (Pomorze), uciekająca przed germanizacją i uciskiem pruskim po rozbiorach. Założyli osady Wilno, Barry’s Bay i Round Lake. Była to pierwsza większa, zorganizowana polska (kaszubska) społeczność w Kanadzie. Zajmowali się rolnictwem, wyrębem lasu i handlem. Do dziś w tym regionie Ontario kultywuje się unikalną kulturę kaszubską – język, folklor, festiwale i kuchnię. Osady te są często nazywane „polską stolicą Kanady” w sensie historycznym.
Główna fala przełomu XIX/XX wieku (1890–1914)
Największy napływ przed I wojną światową nastąpił w ramach polityki Siftona. Polacy obok Ukraińców masowo osiedlali się na Preriach jako homesteaders, a także w miastach i ośrodkach przemysłowych Ontario – Toronto, Hamilton, Windsor, Manitoby -Winnipeg i Alberty. Przybywali z zaborów, często całymi rodzinami lub grupowo z konkretnych regionów (Galicja, Królestwo Kongresowe, Pomorze, Śląsk). Pracowali przy budowie kolei, w kopalniach węgla i rud, w tartakach, a na farmach – jako pionierzy na preriach. Szacuje się, że do 1914 roku do Kanady przybyło ponad 100 tysięcy osób polskiego pochodzenia w szerszym rozumieniu „z ziem polskich”.
Okres międzywojenny (1920–1939)
Kolejna fala – ok. 100 tysięcy osób – to głównie emigracja ekonomiczna. Polacy wzmacniali społeczności w Windsor (przemysł samochodowy – Ford, GM, Chrysler), Hamilton (stalownie), Toronto i Winnipeg. Powstawały parafie, polskie domy narodowe, organizacje (m.in. Związek Polaków w Kanadzie, później Polski Związek Narodowy), szkoły sobotnie i gazety. Polacy byli lojalnymi, ciężko pracującymi obywatelami, choć początkowo spotykali się z uprzedzeniami.
Fala powojenna (1944–1956 i później)
Po II wojnie światowej do Kanady trafiły tysiące Displaced Persons (DP) oraz żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którzy nie chcieli wracać do komunistycznej Polski. Była to fala często lepiej wykształcona – oficerowie, inżynierowie, lekarze, nauczyciele, prawnicy. Osiedlali się głównie w miastach Ontario i Preriach. Wielu wstąpiło do kanadyjskich sił zbrojnych lub pracowało w przemyśle zbrojeniowym i cywilnym. W 1941–1942 w Owen Sound (Ontario) działał obóz rekrutacyjny Armii Polskiej, do którego zgłaszali się ochotnicy z Ameryki Północnej.
W latach 1957–1979 napływ był mniejszy, ale stały. Prawdziwy boom nastąpił w latach 1980–1993 – emigracja polityczna i ekonomiczna związana z „Solidarnością”, stanem wojennym i kryzysem w PRL. Przybyło wielu młodych, wykształconych ludzi, którzy szybko awansowali społecznie.
Wkład Polaków w budowę Kanady – dziedziny
Rolnictwo i rozwój Zachodu Polscy homesteaders na Preriach, podobnie jak ukraińscy, karczowali lasy, zakładali farmy zbożowe i hodowlane na Preriach. Pomogli zasiedlić i zagospodarować ogromne obszary, które stały się spichlerzem Kanady.
Przemysł, infrastruktura i gospodarka
- Budowa kolei transkontynentalnych i mostów (dziedzictwo Gzowskiego).
- Przemysł samochodowy w Windsor i Oshawie – Polacy byli ważną siłą roboczą przez dekady.
- Hutnictwo w Hamilton, górnictwo, leśnictwo, budownictwo.
- Później – przedsiębiorczość: setki polskich firm, od małych sklepów i restauracji po większe przedsiębiorstwa w budownictwie, transporcie i usługach.
Wojsko i obrona Polacy służyli w kanadyjskich siłach zbrojnych w obu wojnach światowych. W II wojnie światowej wielu wstąpiło do Canadian Army, Royal Canadian Air Force czy marynarki. Polskie jednostki (m.in. 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka) walczyły u boku Kanadyjczyków w Normandii, Belgii i Holandii. Polonijna społeczność wspierała wysiłek wojenny – zbierała fundusze, organizowała pomoc dla Polski i jeńców. Po wojnie weterani polscy wnosili dyscyplinę, doświadczenie i patriotyzm do kanadyjskiego społeczeństwa.
Kultura, edukacja i życie społeczne Polonia zbudowała setki kościołów np. św. Kazimierza w Toronto, domów kultury, bibliotek i organizacji. Festiwale polskie (w Toronto, Winnipeg, Edmonton, Windsor) stały się częścią kanadyjskiego kalendarza kulturalnego. Kuchnia polska – pierogi, bigos, kiełbasa weszła do mainstreamu. Polskie zespoły folklorystyczne, chóry, teatry i szkoły języka polskiego pielęgnują dziedzictwo, jednocześnie integrując się z kanadyjskim społeczeństwem. Polacy aktywnie uczestniczyli w debatach nad wielokulturowością jako część „Trzeciej Siły” – grup etnicznych spoza anglo-francuskiego rdzenia.
Nauka, profesje i polityka Po 1945 i 1980 roku Polacy wnieśli znaczący wkład w kanadyjską naukę, medycynę, inżynierię, edukację i biznes. Wielu osiągnęło wysokie stanowiska akademickie, w administracji publicznej i w polityce lokalnej oraz federalnej. Społeczność polonijna aktywnie wspierała niepodległość Polski w XX wieku i później – poprzez lobbying, pomoc humanitarną i kontakty transatlantyckie.
Toronto i Ontario – serce współczesnej Polonii W Toronto (historyczna dzielnica Roncesvalles) oraz w całym GTA mieszka jedna z największych polonii poza Polską. Polacy w Toronto i Ontario wnieśli ogromny wkład w rozwój przemysłu, budownictwa, usług i życia kulturalnego metropolii.
Jako kultowy można uznać wkład Polaków w budowę Avrow Arrow – symbolu kanadyjskich zdolności przemysłowych.
Wkład Polaków w kultowy kanadyjski program Avro Arrow (CF-105)
Program Avro CF-105 Arrow to jedna z najbardziej legendarnych i kontrowersyjnych kart w historii kanadyjskiego lotnictwa. W latach 50. XX wieku firma Avro Canada w Malton (dzisiejsze Mississauga, Ontario) zaprojektowała i zbudowała naddźwiękowy myśliwiec przechwytujący o konstrukcji delta-wing, zdolny do lotu z prędkością Mach 2+ na wysokościach powyżej 15–18 km. Miał to być szczyt kanadyjskiej myśli technicznej okresu zimnej wojny – samolot zaprojektowany specjalnie do obrony Kanady przed radzieckimi bombowcami strategicznymi lecącymi nad Arktyką.
Program został anulowany 20 lutego 1959 roku przez rząd Johna Diefenbakera (tzw. „Black Friday”). Wszystkie gotowe i budowane egzemplarze zniszczono, a tysiące inżynierów i techników zwolniono – co spowodowało jedną z największych „brain drain” w historii Kanady (wielu trafiło do NASA i brytyjskiego przemysłu lotniczego).
Polski ślad w Arrow – przede wszystkim w lotach testowych
Choć głównym projektantem i szefem inżynierów Avro Canada był Brytyjczyk James C. Floyd, a zespół składał się z Kanadyjczyków, Brytyjczyków i specjalistów z innych krajów, Polacy odegrali bardzo wyraźną i symboliczną rolę – szczególnie na etapie prób w locie.
Najważniejszą postacią był Janusz Żurakowski (1914–2004), nazywany „Zura”.
Polski pilot myśliwski z II wojny światowej (m.in. Dywizjon 303, Battle of Britain, później instruktor i pilot doświadczalny w Wielkiej Brytanii).
Po wojnie wyemigrował do Kanady.
Od 1952 roku pracował w Avro Canada jako pilot doświadczalny.
W 1952 roku jako pierwszy pilot w Kanadzie przekroczył barierę dźwięku (w locie nurkowym na samolocie Avro CF-100 Canuck).
W 1958 roku został wybrany głównym pilotem doświadczalnym programu Arrow (Chief Development Test Pilot).
25 marca 1958 roku o godz. 9:51 Janusz Żurakowski wystartował pierwszym prototypem Arrow RL-201 (numer seryjny 25201) z pasa startowego w Malton. Lot przebiegł niemal bez zarzutu – samolot osiągnął prędkość bliską Mach 1,6–1,7 (w zależności od źródeł). Żurakowski wykonał łącznie 21–23 loty testowe na prototypach Arrow 201, 202 i 203.
Jego profesjonalizm, zimna krew i ogromne doświadczenie sprawiły, że program prób w locie posuwał się bardzo sprawnie. Żurakowski był nie tylko pilotem – jako inżynier lotniczy aktywnie uczestniczył w analizie wyników i modyfikacjach samolotu. W kanadyjskiej historii lotnictwa jest traktowany jako jedna z ikon programu Arrow – „człowiek, który pierwszy poleciał Arrowem”.
Drugi polski pilot doświadczalny – Władysław Potocki
W polskim piśmiennictwie lotniczym często wspomina się również Władysława Potockiego jako drugiego polskiego inżyniera/pilota doświadczalnego zaangażowanego w program Avro Arrow. Potocki brał udział w pracach testowych jako pilot i inżynier. Choć mniej znany niż Żurakowski, jego obecność potwierdza, że Polacy byli obecni nie tylko w kabinie, ale też w szerszym zespole technicznym odpowiedzialnym za dopracowanie maszyny.
Szerszy kontekst polskiego wkładu
Po II wojnie światowej Kanada przyjęła wielu polskich lotników, inżynierów i techników lotniczych (weteranów Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie oraz absolwentów polskich uczelni technicznych). Avro Canada, jako jedna z największych firm lotniczych w kraju, zatrudniała sporą grupę Polaków na różnych stanowiskach – od projektowania i aerodynamiki, przez produkcję, aż po próby w locie.
Polacy wnieśli do projektu:
Ogromne doświadczenie bojowe i testowe z okresu wojny.
Wysokie kwalifikacje techniczne (wielu ukończyło przedwojenne polskie politechniki lub brytyjskie szkoły lotnicze).
Niezwykłą pracowitość i lojalność wobec nowego kraju.
Choć nie byli oni głównymi projektantami skrzydła delta czy układów napędowych, to właśnie ich obecność w zespole testowym (szczególnie Żurakowski) nadała programowi Arrow wyraźny polski akcent.
Dziedzictwo
Janusz Żurakowski po anulowaniu programu Arrow odszedł z Avro i założył własną firmę szkoleniową oraz szkołę szybowcową w Ontario. Zmarł w 2004 roku w Kanadzie. Jest uważany za jedną z największych legend kanadyjskiego lotnictwa. W 2018 roku, w 60. rocznicę pierwszego lotu Arrowa, jego postać była szeroko wspominana w kanadyjskich mediach i przez środowiska lotnicze.
Program Avro Arrow do dziś budzi w Kanadzie ogromne emocje – symbol utraconej szansy na światowy poziom technologiczny. Polski wkład, reprezentowany przede wszystkim przez Janusza Żurakowskiego (i w mniejszym stopniu Władysława Potockiego), jest częścią tej legendy i dowodem na to, jak bardzo powojenna polska emigracja wpłynęła na rozwój kanadyjskiego przemysłu lotniczego.
Chcesz, żebym rozwinął którąś część (np. dokładny przebieg pierwszego lotu, sylwetkę Żurakowskiego, losy innych Polaków z Avro po 1959 roku czy porównanie Arrowa z innymi maszynami epoki)? Mogę też przygotować wersję bardziej techniczną lub bardziej popularnonaukową.
Dziedzictwo
Od lojalistów uciekających przed amerykańską rewolucją, przez francuskich Kanadyjczyków broniących swojej odrębności, irlandzkich uchodźców głodu, ukraińskich i polskich homesteadersów na Preriach, po ofiary asymilacji rdzennej ludności i żołnierzy walczących pod Vimy – Kanada zbudowała swoją tożsamość w sposób złożony i często bolesny.
Decyzja Pierre’a Trudeau z 1971 roku nie była więc rewolucją z niczego, lecz logicznym zwieńczeniem długiego procesu: od kraju kolonialnego, przez dominium z silną tożsamością brytyjską, do państwa, które świadomie przyjęło różnorodność jako swoją siłę.
W Dzień Kanady, mieszkańcy tego kraju celebrują nie tylko Konfederację 1867 roku, ale całą tę burzliwą, wielowątkową historię, która uczyniła Kanadę jednym z najbardziej zróżnicowanych społeczeństw świata.




































































