Kradzieże sklepowe w Kanadzie wzrosły o 79 proc. w ciągu dekady. W 2025 r. policja odnotowała niemal 209 tys. przypadków
Według najnowszych danych Statistics Canada w 2025 roku policja w całym kraju zgłosiła 208 941 kradzieży sklepowych o wartości do 5 tys. dolarów. To o 11 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 79 proc. więcej niż w 2015 roku. Wskaźnik wyniósł 502 przypadki na 100 tys. mieszkańców.
Wzrost trwa już piąty rok z rzędu – od 2020 roku. Co ważne, dzieje się to wbrew ogólnemu trendowi: Crime Severity Index (wskaźnik ciężkości przestępczości) spadł w 2025 r. o 5 proc., a wiele innych kategorii przestępstw majątkowych, w tym włamania i kradzieże samochodów, również się zmniejszyło. Kradzieże sklepowe były jedną z nielicznych kategorii, które szły w przeciwnym kierunku i częściowo niwelowały spadek ogólnego wskaźnika.
Branża alarmuje: to już nie drobne kradzieże
Retail Council of Canada (Rada Detalistów Kanady) od lat ostrzega, że problem dawno wyszedł poza klasyczne „drobne kradzieże”. Straty handlu detalicznego szacowane są obecnie na około 9 miliardów dolarów rocznie – niemal dwukrotnie więcej niż w 2018 roku. Znaczna część kradzieży ma charakter zorganizowany. Towary szybko trafiają na nielegalny rynek odsprzedaży, w tym przez platformy internetowe.
Przedstawiciele branży wskazują także na rosnącą agresję. Coraz częściej personel sklepów ma do czynienia z przemocą, a sprawcy działają w grupach, przemieszczając się między miastami. W Toronto sama jedna jednostka policji (23 Division) w ciągu dwóch lat aresztowała ponad 500 osób i postawiła ponad 4 tys. zarzutów związanych z przestępczością detaliczną. Wartość skradzionych towarów przekroczyła 1,6 mln dolarów. Wiele z tych osób to recydywiści.
Rui Rodrigues z Retail Council of Canada podkreśla, że rynek odsprzedaży skradzionych towarów rozrósł się „stukrotnie” w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat. Sklepy coraz częściej rezygnują z interwencji pracowników, bo obawiają się o ich bezpieczeństwo.
Koszt płacą wszyscy
Konsekwencje odczuwają nie tylko właściciele sklepów. Wyższe koszty ochrony, zabezpieczeń i ubezpieczeń przekładają się na ceny dla klientów. Niektórzy detaliści zamykają placówki w lokalizacjach, gdzie straty stają się nie do zaakceptowania. W sklepach coraz częściej widać zamykane szafki nawet na podstawowe produkty.
Krytycy obecnej polityki karnej wskazują na brak realnych konsekwencji dla recydywistów i tzw. „drzwi obrotowe” wymiaru sprawiedliwości. Branża handlowa od lat apeluje o zaostrzenie przepisów dotyczących powtórnych sprawców i przestępczości zorganizowanej związanej z handlem detalicznym.
Dane Statistics Canada z lipca 2026 roku potwierdzają, że problem kradzieży sklepowych nie jest chwilowym wahaniem, lecz trwałym trendem. Mimo spadku ogólnej przestępczości w Kanadzie, sklepy i ich klienci nadal płacą za rosnącą skalę tego zjawiska.



































































