Waszyngton / Teheran, 16 lipca 2026 r. — Iran formalnie wycofał się z memorandum of understanding (MOU) zawartego z administracją Stanów Zjednoczonych w czerwcu 2026 roku. Teheran oskarża Waszyngton o złamanie i „demontaż” porozumienia, które miało zakończyć wojnę i zapewnić swobodną żeglugę przez Cieśninę Ormuz. Jednocześnie irańskie władze zapowiadają zaostrzenie kontroli nad strategiczną cieśniną i nie wykluczają działań zmierzających do jej zamknięcia dla nieautoryzowanego ruchu. Stany Zjednoczone odpowiadają nowymi uderzeniami na irańskie cele wojskowe i reinstytucją blokady morskiej portów Iranu.

Kontekst porozumienia i jego upadek

W czerwcu 2026 roku, po miesiącach walk, Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły memorandum of understanding, którego kluczowym elementem było otwarcie Cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi, zniesienie amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów oraz częściowe złagodzenie sankcji naftowych. Porozumienie miało być „oparte na wynikach” (performance-based).

Już kilka tygodni później Iran zaczął kwestionować jego realizację, oskarżając USA o niewywiązywanie się z zobowiązań. W odpowiedzi Teheran nasilił działania w Cieśninie Ormuz — ataki na tankowce, groźby pobierania opłat i próby narzucenia własnych zasad żeglugi. Administracja Trumpa uznała to za złamanie rozejmu. 7–8 lipca prezydent Trump oświadczył, że MOU jest „skończone”.

Iran wycofuje się z MOU i zapowiada kontrolę nad Hormuz

W ostatnich dniach (15 lipca) Iran oficjalnie ogłosił wycofanie się z memorandum. Irańskie media i dowództwo IRGC podkreślają, że „muszą kontrolować cały Hormuz” i że Stany Zjednoczone „całkowicie zdemontowały” porozumienie. Jednocześnie pojawiły się nowe groźby i działania zmierzające do ograniczenia lub zamknięcia cieśniny dla statków nieprzestrzegających irańskich zasad. Wcześniej Iran kilkukrotnie deklarował zamknięcie cieśniny lub jej „czerwoną linię”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W rejonie cieśniny doszło do ataków na tankowce (m.in. emirackie jednostki w wodach Omanu), co strona amerykańska przypisuje IRGC. W odpowiedzi USA przeprowadziły kolejne serie precyzyjnych uderzeń na irańskie systemy rakietowe nadbrzeżne, bazy IRGC, wyspy (m.in. Abu Musa, Greater Tunb) oraz cele w prowincjach nadmorskich (Bandar Abbas, Jask, Konarak, Bushehr i in.).

Kontynuacja wymiany uderzeń – bez inwazji lądowej

Według najnowszych informacji z 15–16 lipca konflikt trwa już piąty dzień z rzędu intensywnej wymiany ognia. USA przeprowadziły kolejne nocne uderzenia na cele wojskowe w Iranie. Iran z kolei twierdzi, że atakował amerykańskie obiekty w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie.

Nie pojawiły się oficjalne zapowiedzi inwazji lądowej na terytorium Iranu ze strony Stanów Zjednoczonych ani koalicji. Wszystkie potwierdzone działania militarne ograniczają się do uderzeń lotniczych, rakietowych, operacji morskich i blokady. Amerykańscy urzędnicy mówią o „neutralizacji zdolności militarnych Iranu”, które mogłyby zagrażać żegludze, zanim ewentualnie dojdzie do „bardziej zaawansowanych operacji”, jednak Pentagon nie potwierdził planów ani zapowiedzi inwazji lądowej.

Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych punktów zapalnych światowej gospodarki energetycznej – przez nią przepływa ok. 20–25% globalnego handlu ropą naftową i gazem skroplonym. Każde poważniejsze zakłócenie ruchu powoduje natychmiastowy wzrost cen surowców i napięcia na rynkach.

Podsumowanie

Sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna i niebezpieczna. Iran, wycofując się z czerwcowego MOU, eskaluje retorykę wokół Cieśniny Ormuz i grozi jej zamknięciem lub pełną kontrolą. Stany Zjednoczone odpowiadają siłą militarną i blokadą morską, ale na razie nie ogłaszają operacji lądowej. Światowe rynki śledzą rozwój wydarzeń z niepokojem – dalsza eskalacja może oznaczać poważne konsekwencje dla globalnych dostaw energii.

Źródła: raporty agencji Reuters, AP, CNN, Al Jazeera, Britannica oraz komunikaty CENTCOM i irańskich mediów państwowych (stan na 16 lipca 2026 r., godz. poranne czasu wschodniego). Sytuacja może ulegać szybkim zmianom.