Były nauczyciel Jim McMurtry jest karany za mówienie prawdy o szkołach rezydencjalnych.
Jim McMurtry, doświadczony nauczyciel z prawie 30-letnim stażem w brytyjskokolumbijskich szkołach publicznych (oraz doświadczeniem w międzynarodowym szkolnictwie), został zwolniony z pracy za to, że w klasie przedstawił fakty historyczne dotyczące zgonów w szkołach rezydencjalnych dla dzieci tubylczych. Jego sprawa, wspierana obecnie przez Justice Centre for Constitutional Freedoms (JCCF), trafiła do Sądu Najwyższego Kolumbii Brytyjskiej. Podkreśla ona, że w kanadyjskim systemie edukacji i związkowym można stracić karierę za odmowę powtarzania niepotwierdzonych narracji.
31 maja 2021 roku McMurtry pracował jako nauczyciel zastępczy (TOC) na lekcji matematyki (Calculus 12) w szkole średniej Robert Bateman Secondary w Abbotsford. Tego dnia szkoła ogłosiła przez radiowęzeł informacje o rzekomym odkryciu 215 nieoznaczonych grobów na terenie byłej Kamloops Indian Residential School. Uczniowie byli poruszeni, niektórzy płakali i mówili o „masowym morderstwie” oraz o tym, że dzieci były torturowane i zostawiane na śniegu przez księży i zakonnice.
McMurtry, historyk z doktoratem z filozofii edukacji (specjalizacja m.in. w historii edukacji tubylczej) i magistratem napisanym pod kierunkiem eksperta od szkół rezydencjalnych, postanowił przeprowadzić dyskusję. Zapytał o kontekst, podkreślił, że przed wykopaliskami i śledztwem nie należy mówić o „masowych grobach” czy „masowym morderstwie”, wskazał na historyczne przyczyny zgonów – przede wszystkim choroby (zwłaszcza gruźlica), niedożywienie i zaniedbania – oraz na wysokie wskaźniki śmiertelności dzieci w ogólnej populacji w tamtym okresie. Przyznał, że przymusowa asymilacja była zła, ale odrzucił tezę o celowym ludobójstwie przez morderstwa. Chciał uspokoić uczniów i nauczyć krytycznego myślenia zamiast paniki.
Jeszcze tego samego dnia dwóch wicedyrektorów wyprowadziło go z klasy na oczach uczniów. Następnego dnia został zawieszony. Po niemal dwuletnim postępowaniu dyscyplinarnym w lutym 2023 roku dystrykt szkolny Abbotsford rozwiązał z nim umowę „za przyczyną”. W uzasadnieniu stwierdzono, że jego uwagi były „zapalające, nieodpowiednie, nieczułe i sprzeczne z przekazem dystryktu o kondolencjach i pojednaniu”. Oskarżono go m.in. o to, że „pozostawił uczniom wrażenie, iż część lub wszystkie zgony mogły wynikać z przyczyn naturalnych i nie można ich nazywać morderstwem”.
Związek zawodowy nauczycieli (BC Teachers’ Federation) początkowo podjął sprawę, ale później uznał ją za „nie do wygrania” i odmówił prowadzenia jej do arbitrażu. Jednocześnie nie pozwolił McMurtry’emu na samodzielne kontynuowanie postępowania. Labour Relations Board potwierdził decyzję związku. Dopiero wtedy były nauczyciel zwrócił się do JCCF. 28 lipca 2026 roku prawnicy Centrum złożyli w Sądzie Najwyższym Kolumbii Brytyjskiej petycję o przegląd sądowy decyzji zarządu ds. stosunków pracy. Argumentują, że zarząd nie wziął pod uwagę konstytucyjnego prawa McMurtry’ego do wolności wypowiedzi (sekcja 2(b) Karty Praw i Wolności). Sprawa ma znaczenie dla tysięcy unijnych pracowników sektora publicznego w Kanadzie – jeśli związek odmawia obrony, a organ pracy to akceptuje, prawa konstytucyjne stają się martwe.
McMurtry nigdy wcześniej nie był przedmiotem postępowań dyscyplinarnych. Jego komentarze opierały się na dostępnej wiedzy historycznej: oficjalne raporty i dane wskazują, że główną przyczyną zgonów w szkołach rezydencjalnych były choroby, a nie masowe morderstwa. Do dziś na terenie Kamloops nie przeprowadzono ekshumacji, które potwierdziłyby obecność 215 ciał dzieci; początkowe doniesienia opierały się na anomaliiach wykrytych radarem penetrującym grunt. Mimo to nauczyciel został usunięty z zawodu za przedstawienie tych faktów zamiast wersji o rzekomym ludobójstwie.
Sam McMurtry mówi wprost: został usunięty z nauczania za mówienie prawdy o szkołach rezydencjalnych. W walce z potężnymi instytucjami potrzebował wsparcia prawnego i jest wdzięczny JCCF. Sprawa pokazuje, jak w kanadyjskiej edukacji i systemie związkowym można ukarać kogoś nie za kłamstwo czy szkodzenie uczniom, lecz za odmowę podążania za panującą narracją – nawet gdy ta narracja nie została potwierdzona dowodami.































































