Sobota, 3 października 2026 roku. Sezon NHL już trwa. W Toronto Maple Leafs grają z Ottawa Senators, w Pittsburghu Canadiens, w Edmonton Oilers, w Vancouver Canucks. A na kanale publicznym, w okienku, które przez trzy czwarte wieku należało do hokeja, CBC puszcza krykiet.

To nie jest przenośnia. Canada Super 60, zawodowa liga w formacie T10 — dziesięć overów na drużynę, mecz trwa około półtorej godziny — poszła w telewizji CBC o 19.00 i 21.30 czasu wschodniego. Czyli dokładnie tam, gdzie od 1952 roku stało Hockey Night in Canada. Wszystkie mecze ligi są dostępne bezpłatnie na CBC Gem, wybrane także na antenie. Turniej, drugi sezon, trwał od 29 września do 4 października na BC Place w Vancouver: 24 spotkania, sześć franczyz, rozgrywki męskie i żeńskie. W stawce są Brampton Blitz, Mississauga Masters, Montréal Royal Tigers, Toronto Sixers, Vancouver Anchors i Whiterock Warriors.

Rzecznik CBC, Chuck Thompson, tłumaczył wybór wprost. Krykiet wraca na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku, a Super 60 miało być — jak to ujął — „mocną opcją” na przejście z sezonu letniego w zimowy i „rzadką okazją”, by pokazać na antenie publicznej krykiet światowej klasy rozgrywany w Kanadzie. Chris Wilson, dyrektor wykonawczy CBC Sports, mówił wcześniej o „odświeżeniu” tego, jak w tym kraju wygląda sport w mediach, i o tym, że sobotni prime time ma pokazywać kanadyjskich sportowców, a nie jeden stały produkt.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

  CBC nie ogłosiło, że krykiet na stałe zastępuje hokej. Super 60 to start nowej sobotniej ramówki, nie jej cała treść. Ale symbolika otwarcia sezonu jest trudna do przeoczenia. W weekend, w którym na lodzie grały cztery kanadyjskie drużyny NHL, antena publiczna wybrała ligę, której franczyzy noszą nazwy Brampton, Mississauga i Toronto — czyli miast, gdzie krykiet od lat ma naturalną publiczność.

  Z perspektywy widza, który przez dekady traktował sobotę na CBC jak stały punkt tygodnia, rachunek wygląda inaczej: to, co było dostępne za darmo na kanale utrzymywanym z pieniędzy podatnika, przeszło za paywall, a w opuszczone okienko wszedł na początek sport, który CBC samo wiąże z olimpijskim kalendarzem i z nową publicznością.

Hubert Lacroix, ówczesny prezes CBC, mówił już w 2013 roku, że nadawca publiczny nie jest po to, by wydawać pieniądze podatników na „grę o wysoką stawkę”, jaką stały się prawa do NHL. Trzynaście lat później stawka jest jeszcze wyższa, a sobotnia noc na CBC zaczęła się od krykieta na BC Place. Hockey Night wróci w grudniu — pod tą samą nazwą, z inną ligą i bez NHL.

Krykiet w Kanadzie rósł razem z imigracją z Azji Południowej — Indii, Pakistanu, Sri Lanki, Bangladeszu — i w mniejszym stopniu z Karaibów. The Local pisał w lipcu 2026 wprost, że boom napędzają kolejne fale tej imigracji. Reuters opisywał to samo: od Winnipeg po Vancouver popyt na boiska idzie za napływem z Azji Południowej, Afryki i Karaibów. Brampton samo nazywa się „cricket capital of Canada”; ma dwadzieścia kilka publicznych boisk.
Dane oglądalności idą w tę samą stronę. SponsorPulse podawał, że osoby urodzone poza Kanadą angażują się w krykiet wyraźnie częściej niż urodzone w kraju (29 wobec 16 procent), a mieszkańcy pochodzenia południowoazjatyckiego stanowią około jednej trzeciej kibiców krykieta przy około 11 procentach populacji. CBC transmitowało część meczów Super 60 także po pendżabsku.