Kraków, 7 listopada 2026 r. – Po południu na Rynku Głównym doszło do strzelaniny, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Sprawcą, według nieoficjalnych ustaleń mediów, jest 24-letni Michał Oksiński z okolic Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna pracuje jako tokarz i nie jest zawodowym żołnierzem. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz jednoznacznie stwierdził, że zatrzymany „nie był i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem”.
W mediach społecznościowych i nieoficjalnych doniesieniach szybko pojawiły się spekulacje dotyczące biografii sprawcy, w tym twierdzenia, że miał służyć jako najemnik w Międzynarodowym Legionie na Ukrainie. Służby podkreślają, że mężczyzna posiadał legalne pozwolenie na broń, poruszał się samochodem zarejestrowanym na ojca i był ubrany w odzież o charakterze militarnym. Pełne personalia i motywy działania pozostają przedmiotem śledztwa.
Równolegle w obiegu publicznym pojawiają się informacje o amerykańskiej grupie Forward Observations Group (FOG). Według dostępnych źródeł jest to przede wszystkim marka lifestyle’owa i taktyczna założona przez byłego żołnierza piechoty US Army Derricka Balesa. Trzon grupy tworzą weterani sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, w tym osoby z doświadczeniem w jednostkach specjalnych. FOG sprzedaje sprzęt taktyczny i prowadzi aktywność w mediach społecznościowych.
Członkowie grupy dokumentowali konflikty zbrojne na Ukrainie (zarówno w Donbasie przed inwazją, jak i po 2022 roku), w Iraku oraz w Syrii. Nawiązywali kontakty z lokalnymi bojownikami i publikowali nieobrobione materiały wideo oraz fotografie. Na Ukrainie ich obecność wzbudziła kontrowersje, m.in. z powodu powiązań z jednostkami Azowa oraz działalności szkoleniowej. Rosyjskie źródła oskarżały FOG o bardziej bezpośrednie zaangażowanie, w tym o udział w rzekomych atakach z użyciem środków chemicznych – zarzuty te strona amerykańska i sama grupa odrzucały.
Analizy i relacje medialne opisują FOG jako działających w szarej strefie: z jednej strony jako markę i twórców treści, z drugiej – jako nieformalnych szkoleniowców i ochotników o cechach paramilitarnych. Część źródeł wskazuje na ich zaangażowanie w szkolenie ukraińskich jednostek specjalnych.
Osobnym wątkiem, który pojawia się w dyskusjach, jest oznaczenie karty waleta literą „B”. W tradycji niemieckiej i w taliach produkowanych na rynek niemieckojęzyczny (Niemcy, Austria, Szwajcaria) litera ta oznacza „Bube” – czyli waleta (chłopca/łotra). Jest to standardowe oznaczenie w wielu popularnych taliach francuskiego typu używanych w tych krajach.
Sytuacja w Krakowie pozostaje dynamiczna. Oficjalne służby apelują o powstrzymanie się od rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji do czasu zakończenia czynności procesowych.


































































