Trzy chiń­skie okrę­ty wojen­ne wpły­nę­ły do ​​por­tu w Syd­ney w ponie­dzia­łek pod­czas nie­za­po­wie­dzia­nej wizy­ty w przed­dzień 30 rocz­ni­cy pro­te­stów na pla­cu Tia­nan­men — infor­mu­je BBC

Pre­mier Scott Mor­ri­son powie­dział, że wizy­ta — któ­ra potrwa czte­ry dni — “nie była nie­ocze­ki­wa­na i była czę­ścią trwa­ją­ce­go programu”…

Chi­ny mają w Austra­lii olbrzy­mie wpływy..

Do Chin idzie aż 35 proc. austra­lij­skie­go eks­por­tu.  Chiń­czy­cy przez lata wyku­py­wa­li na pniu austra­lij­ską rudę żela­za, węgiel, weł­nę, woło­wi­nę czy wino. Chi­ny odpo­wia­da­ją rów­nież za ok. 25 proc. austra­lij­skie­go impor­tu.  Austra­lia mia­ła w zeszłym roku nad­wyż­kę w han­dlu dobra­mi z ChRL wyno­szą­cą pra­wie 30 mld USD. Jej eks­port do Chin wzrósł w cią­gu roku aż o 22 proc. Chiń­czy­cy chęt­nie kupu­ją nie­ru­cho­mo­ści w Austra­lii i wysy­ła­ją swo­je dzie­ci do tam­tej­szych szkół. W 2017 r. Austra­lię odwie­dzi­ło 1,4 mln Chiń­czy­ków i zosta­wi­ło tam ponad 10 mld USD. ChRL kupu­je też popar­cie u austra­lij­skich polityków.