BCM (Cana­da) Inter­na­tio­nal, zare­je­stro­wa­na orga­ni­za­cja cha­ry­ta­tyw­na, zło­ży­ła skar­gę w sądzie prze­ciw­ko rzą­do­wi fede­ral­ne­mu, któ­ry bez­pod­staw­nie odrzu­cił jej wnio­sek zło­żo­ny w ramach pro­gra­mu 2019 Cana­da Sum­mer Jobs. BCM — Bible Cen­tred Mini­stries — orga­ni­zu­je dwa obo­zy let­nie: Mount Tra­ber Bible Camp & Retre­at Cen­tre w oko­li­cy Hali­fak­su i Mill Stre­am Bible Camp & Retre­at Cen­tre nie­da­le­ko Peter­bo­ro­ugh. Przez ponad 10 lat orga­ni­za­cja korzy­sta­ła z rzą­do­we­go dofi­nan­so­wa­nia. Jej wnio­sek został odrzu­co­ny w ubie­głym roku ze wzglę­du na brak oświad­cze­nia o respek­to­wa­niu m.in. praw repro­duk­cyj­nych. W koń­cu w grud­niu 2018 roku rząd po naci­skach zre­zy­gno­wał z kon­tro­wer­syj­ne­go oświad­cze­nia i zastą­pił je innym. W tym roku wnio­sko­daw­cy musie­li potwier­dzić, że pie­nią­dze z gran­tu nie będą uży­te w celu ogra­ni­cza­nia i pod­wa­ża­nia praw przy­ję­tych w Kana­dzie. Do tego musie­li napi­sać, co dana orga­ni­za­cja zro­bi, by śro­do­wi­sko pra­cy było bez­piecz­ne, inklu­zyw­ne, zdro­we, wol­ne od dys­kry­mi­na­cji i zastraszania.

W stycz­niu BCM znów zło­ży­ło dwa wnio­ski, wypeł­nio­ne kom­plet­nie z zazna­czo­nym oświad­cze­niem, i znów oba zosta­ły odrzu­co­ne. W przy­pad­ku Mount Tra­ber Servi­ce Cana­da napi­sa­ło, że wnio­sko­daw­ca nie wyka­zał, jak zadba o przy­ja­zne śro­do­wi­sko pra­cy, wol­ne od dys­kry­mi­na­cji i zastra­sza­nia. BCM w swo­jej apli­ka­cji wymie­ni­ło jed­nak sze­reg dzia­łań: wspo­mnia­ło o zaka­zach dys­kry­mi­na­cji zawar­tych w regu­la­mi­nach, szko­le­niach m.in. z funk­cjo­na­riu­sza­mi RCMP i pra­cow­ni­ka­mi służ­by zdro­wia, o ochro­nie pry­wat­no­ści w przy­pad­ku zgła­sza­nia skarg, o roz­mo­wach kwa­li­fi­ka­cyj­nych z wolon­ta­riu­sza­mi i pra­cow­ni­ka­mi, wyma­ga­niach doty­czą­cych refe­ren­cji i spraw­dze­nia histo­rii noto­wań kry­mi­nal­nych. Wszyst­ko to oka­za­ło się z jakie­goś powo­du nie­wy­star­cza­ją­ce. Jeśli cho­dzi o Mill Stre­am, roz­pa­tru­ją­cy wnio­sek napi­sał tyl­ko ogól­ni­ko­wo, że pla­no­wa­ne utwo­rze­nie miejsc pra­cy dla uczniów “przy­czy­ni się do ogra­ni­cze­nia dostę­pu do pro­gra­mów, usług, moż­li­wo­ści zatrud­nie­nia, lub w jakiś inny spo­sób będzie prze­ja­wem dys­kry­mi­na­cji ze wzglę­du na płeć, cha­rak­te­ry­sty­kę gene­tycz­ną, reli­gię, rasę, pocho­dze­nie etnicz­ne, nie­peł­no­spraw­ność, orien­ta­cję sek­su­al­ną lub toż­sa­mość płciową”.

W doku­men­tach zło­żo­nych w sądzie BCM doma­ga się dekla­ra­cji, że decy­zje mini­ster­stwa były bez­pod­staw­ne, w spo­sób nie­uza­sad­nio­ny naru­sza­ją pra­wa BCM chro­nio­ne na mocy sek­cji 2(a), 2 (b) i 15 Kar­ty, pani mini­ster nie wywią­za­ła się z obo­wiąz­ku spra­wie­dli­we­go egze­kwo­wa­nia pro­ce­dur oraz dzia­ła­ła w złej wie­rze. Orga­ni­za­cja chce też zmia­ny decy­zji i przy­zna­nia grantu.