Nareszcie możemy trochę skorzystać z globalnego ocieplenia; lato nieśmiało puka nam do drzwi, więc czas na mentalne przestawienie się na letni tryb jeżdżenia; warto przy tym zaopatrzyć samochód w różne gadżety poprawiające bezpieczeństwo i nasze samopoczucie podczas długiej letniej jazdy.

Zacznę od środków nieelektronicznych, jak na przykład mata masująca na fotel, która pozwoli nam lepiej znosić wielogodzinne podróże na północ, ewentualnie wielogodzinne stanie w korkach, podrażniając miło plecy.

Kolejna sprawa, to zadbanie o dzieci, jeśli z nimi podróżujemy na dłuższych trasach. Można, oczywiście, ograniczyć się do wyświetlania  bajek z tabletu lub systemu dvd pojazdu, ale można też pokusić się na jakieś gry planszowe, malowanie podczas jazdy; podkładkę- stolik która pozwoli coś tam ulepić z plasteliny/playdoo, a nie tylko patrzeć w te głupie ekrany.

Pamiętajmy też, żeby robić częste przerwy, bo jednak długa podróż w jednej pozycji może spowodować nawet problemy zdrowotne, choćby zator w nodze. Dobrze jest też mieć okulary polaryzujące, które likwidują blask na drodze lub wodzie.

Gdy zaś chodzi elektronikę, no to tutaj jest do wyboru, do koloru; jeśli nie mamy na wyposażeniu samochodu wyświetlacza prędkości czy GPS-u na szybę, można zaopatrzyć się w takie urządzenie, jeśli nie mamy kamery w samochodzie też warto ją kupić; są urządzenia, które monitorują kierowcę i alarmują, gdy dostrzegą symptomy senności, i tak dalej, i tak dalej….

Najważniejsza rzecz to dobrze wyczyścić szyby od środka, rzadko to robimy, a tam właśnie zbiera się kurz, który w nocy bardzo utrudnia jazdę i powoduje niepotrzebne zmęczenie wzroku. Jeśli mamy starszy samochód, a kupiliśmy kamerkę, to też w niektórych z tych urządzeń są systemy ostrzegające przed opuszczaniem pasa ruchu – na długie letnie wojaże jest to urządzenie powiększające bezpieczeństwo. Latem niebezpieczeństwo zaśnięcia za kierownicą jest o wiele większe niż zimą, głównie podczas powrotów po długim dniu na świeżym powietrzu, z plaży; już nie mówię o wypiciu piwa – senność potrafi przyjść nagle i być wszechogarniająca. Dlatego spieszmy się powoli, róbmy sobie częste przerwy, podziwiajmy nasz świat, a w samochodzie rozmawiajmy nie tylko o sprawach bieżących, codziennych, ale może właśnie o różnych dziwnych rzeczach, o tym, co przeczytaliśmy, o czym się dowiedzieliśmy. W końcu, czas spędzony z rodziną w samochodzie nie musi być stracony, może to być właśnie chwila na porozmawianie o tym, o co na świecie chodzi, co nas dziwi.


Pisałem już wielokrotnie, że na lato warto się zaopatrzyć w odblaskową matę na przednią i tylną szyb – kiedy zostawiamy samochód na słońcu taka mata ograniczy nagrzewanie i później łatwiej jest doprowadzić temperaturę kabiny do normy.

Przed latem warto też wymienić kabinowy filtr powietrza, mało z nas zwraca na to urządzenie uwagę, bo nie ma żadnego znaczenia, jeśli chodzi o pracy samego samochodu, ale ma bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o jakość powietrza w kabinie, zwłaszcza latem kiedy używamy klimatyzacji. Warto na YT zobaczyć w jakim miejscu to się w naszym samochodzie wymienia; zazwyczaj jest to bardzo prosta, banalna operacja, a sam filtr kabinowy kosztuje kilkanaście dolarów. Naprawdę warto raz do roku wymieniać ten filtr, a niestety najlepszym miejscem kupna jest Amazon, nie tylko zresztą tego filtra; ostatnio byłem w Canadian Tire, żeby kupić filtr powietrza do silnika, kosztował 22 dolary i go nie było, natomiast w Amazon kupiłem za 15 dol. z darmową wysyłką.

A na koniec mała rada, latem warto mieć pokrowce na fotele, zwłaszcza jeżeli przewozimy zwierzęta, jeździmy w opiaskowanych kąpielówkach itd.; tanie pokrowce po prostu można po naszych letnich wyjazdach wyrzucić i nie będziemy się bawili w odkurzanie, czyszczenie usuwanie plam i tak dalej.

O czym zapewnia,

 życząc szerokiej drogi

Wasz Sobiesław