75– ta rocz­ni­ca ata­ku na Juno Beach w Nor­man­dii. Ta ope­ra­cja zmie­ni­ła losy woj­ny. Tak jak atak na Pol­skę przez Niem­cy 1 wrze­śnia 1939 roku uzna­je się, za for­mal­ną datę roz­po­czę­cia II Woj­ny Świa­to­wej, tak  4 czerw­ca 1944 roz­po­czę­ła się akcja w Nor­man­dii, któ­ra prze­chy­li­ła sza­lę zwy­cię­stwa i klę­ski Nie­miec. W akcji w Nor­man­dii bra­ło udział 150,000 wojsk, w tym woj­ska kana­dyj­skie i 1‑sza Dywi­zja Pan­cer­na Gene­ra­ła Sta­ni­sła­wa Maczka.

W ramach obcho­dów odby­ły się uro­czy­sto­ści w Lon­dy­nie, na któ­rych obec­ni byli prezydenci/premierowie sił alianc­kich. Kana­dę repre­zen­to­wał pre­mier Justin Tru­de­au, a Pol­skę pre­mier Mora­wiec­ki. Była tak­że kanc­le­rzy­ca Nie­miec Ange­la Merkel.

Nie, nie prze­ję­zy­czy­łam się. Czy histo­ria zosta­ła tak prze­pi­sa­na, że Ange­la Mer­kel dzi­siaj repre­zen­tu­je siły alianc­kie? Nawet dzię­ko­wa­ła, że Niem­cy zosta­ły wyzwo­lo­ne spod nazi­zmu. To tak jak­by nie było 10 milio­nów Niem­ców, któ­rzy  wstą­pi­li do nazi­stow­skiej par­tii (NSDAP). Z jej wypo­wie­dzi wyni­ka, że Niem­cy zosta­ły napad­nię­te przez samych sie­bie, i dopie­ro alian­ci musie­li ich wyzwolić.

Nie­zła para­no­ja. Jak tak dalej pój­dzie, to nie­dłu­go dowie­my się, że to Pola­cy napa­dli i na Niem­cy, i na Rosję w 1939. No ale dobrze, że cho­ciaż tym razem się o nas pamię­ta i o Pola­kach, i o Kanadyjczykach.

Pamię­taj­my o zdra­dzie, kie­dy to na Para­dzie Zwy­cię­stwa 8 czerw­ca 1946 roku w Lon­dy­nie Pola­cy nie byli obec­ni. Ze stra­chu przed Sta­li­nem, nas po pro­stu (czy też jak zwy­kle) prze­oczo­no. Cał­kiem do nie­daw­na żyją­cy w Kana­dzie wete­ra­ni tam­tych cza­sów, opo­wia­da­li o tym strasz­li­wym dla nas poni­że­niu ze łza­mi w oczach.

Nasz pre­mier Mora­wiec­ki dwo­ił się i tro­ił, bo co już jakieś fot­ki się uka­zy­wa­ły w pra­sie, głów­nie zagra­nicz­nej, a to z pre­zy­den­tem Trum­pem, a to z The­re­są May, a to z pre­zy­den­tem Macro­nem. O czym roz­ma­wia­li?  Chcie­li­by­ście wie­dzieć, co?  Ja też, ale tajem­ni­ca pamięt­ni­ka obowiązuje.

Podob­nie i nasz pre­mier Kana­dy Justin Tru­de­au, dwo­ił się i tro­ił. To z tym, to z tam­tym. Z pre­zy­den­tem Macro­nem miał nawet wspól­ną kon­fe­ren­cję pra­so­wą i świat obie­gło pięk­ne zdję­cie jak się chło­pacz­ko­wie ści­ska­ją patrząc sobie inten­syw­nie w oczy. Nie­ste­ty Macron tę wspól­ną kon­fe­ren­cję pra­so­wą po pół­go­dzi­nie prze­rwał, wte­dy kie­dy nasz pre­mier zaczął odci­nać się od popu­li­stów i innych pra­wi­cow­ców sto­pu­ją­cych postęp w świe­cie. No cóż i jeden i dru­gi są post moder­ni­stycz­ny­mi demo­kra­tycz­ny­mi libe­ra­ła­mi, tyl­ko Tru­de­au jesz­cze nie czu­je, że jego dni jako pre­mie­ra są poli­czo­ne, a Macron po wybo­rach do par­la­men­tu euro­pej­skie­go, gdzie jego ugru­po­wa­nie ponio­sło sro­mot­ną klę­skę, jesz­cze gdzie może pró­bu­je rato­wać swo­ją par­tię ‘Do przo­du’, i sie­bie.  To i prze­rwał nie­wy­god­ne dla sie­bie poglą­dy Tru­de­au, bo nie chce już aby mu one były przy­pi­sa­ne; wyco­fał się rakiem dając znać swo­jej obsłu­dze, że już musi iść. Dzien­ni­ka­rze byli obu­rze­ni, ale do wybor­ców we Fran­cji nie doszło to, o czym bre­dził nasz premier.


A tu dobre wie­ści z kraju.

Pre­zes Kaczyń­ski ogło­sił, że obec­ny rząd nie zamie­rza wpro­wa­dzać podat­ku kata­stral­ne­go. Poda­tek ten to coś w rodza­ju nasze­go podat­ku obli­cza­ne­go na pod­sta­wie ‘mar­ket value asses­sment’ naszych posia­dło­ści. Jak ten poda­tek od posia­dło­ści zaczął być wpro­wa­dza­ny w  Toron­to, wie­lu eme­ry­tów ze sta­rych dziel­nic, takich jak cho­ciaż­by Ron­ce­sval­les Vil­la­ge, czy Swan­sea nie mogło udźwi­gnąć pod­wy­żek  podat­ko­wych i musia­ło się wypro­wa­dzić. Do tam­tej pory pła­ci­li podat­ki miej­skie ze sta­re­go port­fe­la, któ­re były nie­jed­no­krot­nie kil­ka razy niż­sze niż podat­ki w nowych dziel­ni­cach. Podob­nie w Pol­sce, wpro­wa­dze­nie takich kata­stral­nych podat­ków od posia­dło­ści ude­rzy­ło­by przede wszyst­kim w bied­nych ludzi.

Inną dobrą wia­do­mo­ścią jest to, że PKO Bank Pol­ski (BP) jest potęż­niej­szy od Deut­sche Bank. Co praw­da, ten ostat­ni ma ostat­nio spo­re kło­po­ty, ale dla nas zawsze lepiej być w dobrej kla­sie, nawet z zawod­ni­kiem, któ­ry ma kon­tu­zję. Widać wystar­czy nie kraść, i zre­po­lo­ni­zo­wać, to co za bez­cen było wyprze­da­ne. Oka­zu­je się, że ten mój ulu­bie­niec, nie wia­do­mo jakim cudem, ponow­nie wybra­ny do Par­la­men­tu Euro­pej­skie­go Janusz Lewan­dow­ski przy­by­wał kil­ka­krot­nie do Kana­dy, i wyprze­da­wał Pol­skę tutaj wśród swo­ich. Opo­wia­dał o tym jeden z agen­tów w 2012 roku na łamach Goń­ca. O kopię moż­na popro­sić naczel­ne­go Goń­ca. Lek­tu­ra napraw­dę fascy­nu­ją­ca, szcze­gól­nie dla tych z żył­ką dzien­ni­ka­rza śled­cze­go. Pamię­taj­my rów­nież, o tym, że to w Goń­cu uka­za­ła się cała seria opi­su­ją­ca dzia­ła­nia agen­tu­ry PRL‑u w Toron­to. No, chy­ba, że woli­cie o tym nie pamiętać.

W koń­cu mamy raport posła Arka­diu­sza Mular­czy­ka (PiS) z sza­cun­kiem znisz­czeń doko­na­nych przez Niem­ców i tym samym repa­ra­cji wojen­nych, jakich będzie­my żądać od Niem­ców.  I tu koło się zamy­ka, bo może to dla­te­go Ange­la Mer­kel była zapro­szo­na na uro­czy­sto­ści D‑day w Lon­dy­nie i zaczę­ła bre­dzić o oswo­bo­dze­niu Niem­ców przez siły alianc­kie?  No sko­ro wszy­scy byli ofia­ra­mi II Woj­ny Świa­to­wej, to nikt nie jest za tę woj­nę odpo­wie­dzial­ny. No co za głu­po­ta! I to idzie w świat.

Tym razem nie zapro­szo­no Puti­na. A prze­cież to Sta­lin, Chur­chill i Roose­velt zgo­to­wa­li nam najazd przez komu­ni­stów na pra­wie pół wie­ku.  No to Putin jest „out” – czy­li nie zwal­czał Ger­mań­ców, a Ange­la Mer­kel jest „in” – bo twier­dzi, że siły alianc­kie wyzwo­li­ły Niem­ców z nie­wo­li samych sie­bie. No pro­szę, pro­szę, jak to ład­nie moż­na obra­cać kota ogo­nem. N2iewątpliwie, w bar­dzo cie­ka­wym świe­cie żyjemy.

Ali­cja Farmus