Policja prowincyjna z Quebecu mówi, że ściganie motocyklistów ze zmodyfikowanymi tłumikami nie jest jej priorytetem. „Jest to oczywiście pewna niedogodność, ale nikt od tego nie umiera i nie jest to najważniejsze, jeśli chodzi o utrzymanie bezpieczeństwa na drogach”, mówi kapitan Paul Leduc.

Według prawa motocykl nie powinien emitować dźwięku o natężeniu powyżej 100 dB, gdy silnik pracuje. Na biegu jałowym (na luzie) poziom hałasu nie może przekraczać 92 dB. 3 lipca nastąpiła zamiana przepisów i teraz policja ma prawo dokonywać pomiaru hałasu (wcześniej ocena była dokonywana na podstawi fizycznych charakterystyk układu wydechowego, co było zdecydowanie bardziej zawodne). Problem w tym, że na cały Quebec posiada jedynie sześć urządzeń pomiarowych. Co więcej, służby policyjne nie planują nowych zakupów. Nie szykują też kampanii informacyjnej.

Policja tłumaczy, że nie wolno wymieniać, modyfikować lub usuwać części układu wydechowego motocykli, skuterów i motorowerów w taki sposób, by nowy układ był głośniejszy niż oryginalny zainstalowany przez producenta.

Poniżej kontynuacja tekstu

Mandat za hałas wynosi od 200 do 300 dolarów. Jeśli kierowca odmówi przeprowadzenia testu, powinien się liczyć z karą w wysokości od 300 do 600 dolarów.