Mimo że premier Francois Legault twierdzi, że w Quebecu nie ma rasizmu systemowego, rząd Coalition Avenir Quebec powołał grupę zadaniową, która ma za zadanie właśnie zwalczanie rasizmu. W skład grupy weszło siedem osób, m.in. posłowie CAQ i byli policjanci, którzy mają opracować efektywne sposoby zwalczania rasizmu. Będą zastanawiać się nad możliwościami działania w takich obszarach jak bezpieczeństwo publiczne, wymiar sprawiedliwości, edukacja, mieszkalnictwo, praca i warunki w miejscu pracy. “Konkretne rekomendacje” mają być przedstawione jesienią.

Premier Legault powiedział, że jeśli chodzi o rasizm w Quebecu, to zdecydowana większość mieszkańców prowincji nie jest rasistami, ale rasiści są w Quebecu. Zaprzeczył jednak, jakoby w prowincji występował rasizm systemowy.

Rząd federalny i władze Montrealu nie zgadzają się z tym stwierdzeniem.

W skład grupy zadaniowej weszli ciemnoskórzy ministrowie Lionel Carmant i Nadine Girault. Oboje twierdzą, że doświadczyli profilowania rasowego. Girault pytana o rasizm systemowy stwierdziła, że nie użyłaby tego określenia. Dodała, że dla niej rasizm to rasizm, nie ma typów.