Dru­gą turę wybo­rów pre­zy­denc­kich w Toron­to, gdzie gło­su­je naj­więk­sza gru­pa Polo­nii w Kana­dzie, wygrał Andrzej Duda uzy­sku­jąc 3353 gło­sy (68,94 proc.). Rafał Trza­skow­ski otrzy­mał 1511 gło­sów, czy­li 31,06 proc.
Jak powie­dział dziś kon­sul gene­ral­ny RP w Toron­to Krzysz­tof Grzel­czyk, pakie­ty wybor­cze roze­sła­no do 7196 osób, wró­ci­ło 4920. „Liczo­na w ten spo­sób fre­kwen­cja wynio­sła ok. 68,4 proc., o 9,5 pkt proc. wię­cej niż w pierw­szej turze” — dodał.
For­mal­nie dzień gło­so­wa­nia w Kana­dzie miał miej­sce w sobo­tę, od 7–21 cza­su lokal­ne­go. Do godzi­ny 21 mogły spły­wać prze­sył­ki kurier­skie i oso­bi­ście dowo­żo­ne przez wyborców.
„O 21 zabra­li­śmy pojem­nik, do któ­re­go wrzu­ca­ne były prze­sył­ki, któ­re następ­nie zosta­ły prze­ka­za­ne komi­sji wybor­czej. Oczy­wi­ście koniecz­ne było spraw­dze­nie dekla­ra­cji z listą wybor­ców, umiesz­cze­nie koper­ty z gło­sem w urnie, to chwi­lę zaję­ło, potem komi­sja zaczę­ła liczyć gło­sy i skoń­czy­ła ok. 6 nad ranem w nie­dzie­lę” — wyja­śnił Grzelczyk.
Kana­da umoż­li­wi­ła wyłącz­nie wybo­ry kore­spon­den­cyj­ne i to spra­wi­ło czę­ści wybor­ców kło­pot. Do PAP docie­ra­ły infor­ma­cje, że część z prze­sy­łek wysła­nych przez kon­su­lat 2 lip­ca rano dotar­ła do wybor­ców w ponie­dzia­łek 6 lip­ca, ale nie­któ­rzy wybor­cy jesz­cze w dru­giej poło­wie tygo­dnia nie otrzy­ma­li pakie­tów wyborczych.
„Przy­go­to­wa­nia pakie­tów wybor­czych roz­po­czę­li­śmy zaraz po otrzy­ma­niu kart, 30 czerw­ca. W śro­dę, 1 lip­ca, było kana­dyj­skie świę­to pań­stwo­we, Cana­da Day, więc cię­ża­rów­ka pocz­ty kana­dyj­skiej ode­bra­ła już goto­we do wysła­nia, ofran­ko­wa­ne pakie­ty w czwar­tek rano. Od Polo­nii wie­my, że dalej było róż­nie z ter­mi­na­mi” — powie­dział kon­sul. Na przy­kład do komi­sji wybor­czej w Toron­to dotar­ła duża prze­sył­ka kurier­ska z Win­ni­peg w pro­win­cji Mani­to­ba, prze­sył­ki z odle­głych czę­ści Onta­rio, a w samym Toron­to zda­rzy­ło się, że wszy­scy człon­ko­wie rodzi­ny, pod tym samym adre­sem, otrzy­ma­li pakie­ty z wyjąt­kiem jed­nej osoby.
Jak poin­for­mo­wał kon­sul, prze­sył­ki, któ­re dotrą spóź­nio­ne w nad­cho­dzą­cych dniach pozo­sta­ną w depo­zy­cie kon­su­la­tu, do cza­su okre­śle­nia ści­słych pro­ce­dur dal­sze­go postępowania.
W pierw­szej turze wysła­no 5674 pakie­ty wybor­cze. Dla porów­na­nia — w ubie­gło­rocz­nych wybo­rach par­la­men­tar­nych zare­je­stro­wa­ło się ok. 4,2 tys. wybor­ców. Gło­sy w Toron­to liczy­ła komi­sja liczą­ca 13 osób.
Obwo­dy gło­so­wa­nia w Kana­dzie znaj­do­wa­ły się w okrę­gach Refe­ra­tu ds. Kon­su­lar­nych i Polo­nii Amba­sa­dy RP w Otta­wie, Kon­su­la­tu Gene­ral­ne­go RP w Toron­to, Kon­su­la­tu Gene­ral­ne­go RP w Mont­re­alu oraz Kon­su­la­tu Gene­ral­ne­go RP w Vancouver.
Tryb otrzy­my­wa­nia i odbie­ra­nia pakie­tów wybor­czych w dru­giej turze zale­żał od pro­win­cji i regu­la­cji doty­czą­cych pan­de­mii, np. w dru­giej turze wybo­rów w kon­su­la­cie gene­ral­nym RP w Mont­re­alu moż­na było oso­bi­ście ode­brać pakie­ty wybor­cze i moż­na też było oso­bi­ście dostar­czyć koper­ty zwrotne.
W kon­su­la­cie gene­ral­nym RP w Van­co­uver w Kolum­bii Bry­tyj­skiej nie było moż­li­wo­ści oso­bi­ste­go odbio­ru pakie­tów wybor­czych, ale koper­ty zwrot­ne moż­na było prze­ka­zać nie tyl­ko pocz­tą czy kurie­rem, tak­że oso­bi­ście. Podob­nie sytu­acja wyglą­da­ła na tere­nie Onta­rio, gdzie w Otta­wie mie­ści się Refe­rat Kon­su­lar­ny przy Amba­sa­dzie RP i w Toron­to, w Kon­su­la­cie Gene­ral­nym RP.