Trze­ba być bar­dzo naiw­nym jak Grze­gorz Braun i Kor­win Mik­ke by powta­rzać po nich że Łuka­szen­ka to jest zba­wi­ciel naro­du. Ten facet jest zwy­czaj­nym zamor­dy­stą, któ­ry podob­nie jak Kim Jong Un chce doży­wot­nio peł­nić rolę przywódcy.
Ludziom się opa­trzy­ła jego gęba, ale gdy­by tyl­ko to. On prze­cież zamro­ził komu­nę w tym kraju.

Tutaj wal­czy­cie z komu­ną w Pol­sce, a nie widzi­cie tego, że Łuka­szen­ka to jest komuch całą gębą. Pro­po­nu­ję tak zwy­czaj­nie zdjąć różo­we oku­la­ry i przej­rzeć. To jest naj­bar­dziej smut­ne, że żyjąc w kra­ju tak demo­kra­tycz­nym jak Kana­da, życzy­cie Bia­ło­ru­si­nom być nadal pod butem komucha.

No cóż, ani w Pary­żu nie zro­bią z owsa ryżu. Tym­cza­sem czas bie­gnie sta­le do przo­du i powo­li koń­czy się cier­pli­wość zarów­no Bia­ło­ru­si­nów jak też Rosjan. Jak dlu­go mozna cze­kac na wyzwo­le­nie się spod dra­ni, któ­rzy zawłasz­czy­li ich kra­je? Takich adwo­ka­tów jak Wy to powin­no się wysłać na lecze­nie bo macie pro­blem z pro­stym dostrze­ga­niem ele­men­tar­nych pro­ble­mów współ­cze­sne­go świata.

reklama

Naj­pierw Bia­ło­ruś, potem Rosja, zapa­mię­taj­cie sobie. Histo­ria się nie cofa jak Wam się wyda­je. W cywi­li­zo­wa­nym świe­cie nie ma miej­sca na dyk­ta­tu­ry. Tym ludziom trze­ba pomóc, a nie opo­wia­dać baje­czek ze “łuka­szen­ka ich wypro­wa­dza…”, chy­ba na manowce.

Jan <jan11@vcn.bc.ca>


Od redak­cji: Z całym sza­cun­kiem, ale „trze­ba być bar­dzo naiw­nym”, by twier­dzić, że „w cywi­li­zo­wa­nym świe­cie nie ma miej­sca na dyk­ta­tu­ry”. Zamiast gór­no­lot­nych haseł war­to spoj­rzeć na wyda­rze­nia ocza­mi zwy­kłe­go czło­wie­ka, któ­ry chce żyć w poko­ju, według swo­jej wia­ry i tra­dy­cji, boga­cić się, wycho­wy­wać dzie­ci. Nie­ste­ty taki czło­wiek bar­dzo czę­sto trak­to­wa­ny jest jako „col­la­te­ral dama­ge” przez akto­rów zma­gań geo­po­li­tycz­nych, któ­rzy w jego mia­stach i wio­skach toczą „wal­kę o pokój i demo­kra­cję”. Pro­szę mniej czy­tać main­stre­amo­wych gazet, a czę­ściej roz­ma­wiać z ludź­mi, nie tyl­ko tymi z sąsiedztwa…