Face­bo­ok zablo­ko­wał nie­któ­re kon­ta Anti­fy w związ­ku z wpro­wa­dze­niem nowej poli­ty­ki zwal­cza­nia prze­mo­cy. Lewi­co­we orga­ni­za­cje wyda­ły wspól­ne oświad­cze­nie, oskar­ża­jąc kor­po­ra­cję o sprzy­ja­nie Donal­do­wi Trumpowi.

Anar­chi­ści argu­men­tu­ją, że face­bo­oko­wa „defi­ni­cja prze­mo­cy nie jest neu­tral­na”, ponie­waż kor­po­ra­cja dopusz­cza „prze­moc poli­cji, któ­ra jest upraw­nio­na do zabi­ja­nia tysię­cy ludzi rocz­nie pod­czas eks­mi­sji, pory­wa­nia i wię­zie­nia milio­nów”. Dopusz­cza się tak­że „zrzu­ca­nie bomb na lud­ność cywil­ną, o ile agre­sor repre­zen­tu­je ofi­cjal­ny rząd”.

„Tłu­mie­nie gło­sów tych, któ­rzy sta­ra­ją się chro­nić swo­je spo­łecz­no­ści przed prze­mo­cą insty­tu­cjo­nal­ną i prze­mo­cą bia­łej supre­ma­cji, jest świa­do­mą decy­zją o znor­ma­li­zo­wa­niu prze­mo­cy, o ile oso­by ją sto­su­ją­ce mają wła­dzę insty­tu­cjo­nal­ną” – czy­ta­my dalej.

„Anar­chi­ści” i „anty­fa­szy­ści” mają za złe, że posta­wio­no ich w jed­nym sze­re­gu z bojów­ka­mi skraj­nie pra­wi­co­wy­mi, “któ­re wyraź­nie wspie­ra­ją pań­stwo, a zwłasz­cza obec­ną administrację”.