Spo­tka­nie u pre­mie­ra Mora­wiec­kie­go ws. Bia­ło­ru­si w pię­ciu, naj­waż­niej­szych punktach.

1) brak sce­na­riu­sza prze­ję­cia wła­dzy w Miń­sku przez opo­zy­cję — któ­ra jest sil­na emo­cja­mi demon­stru­ją­cych tłu­mów ale sła­ba orga­ni­za­cyj­nie i politycznie.

2) legi­ty­mi­za­cja wła­dzy Łuka­szen­ki zosta­ła trwa­le pod­wa­żo­na, wisi głów­nie na nomen­kla­tu­rze, struk­tu­rach siło­wych i Moskwie

3) Zachód, wli­cza­jąc w to nawet USA, trak­tu­je Bia­ło­ruś jako rosyj­ską stre­fę wpły­wów i chciał­by żeby pro­blem moż­li­wie poko­jo­wo i kon­struk­tyw­nie roz­wią­zał Putin

4) rząd PiS innej stra­te­gii wobec Bia­ło­ru­si niż prze­je­cie wła­dzy przez opo­zy­cję nie zapre­zen­to­wał choć twier­dzi, że taką stra­te­gię ma; PO innej stra­te­gii nawet mieć by nie chcia­ła wobec cze­go mia­ła do zapro­po­no­wa­nia głów­nie to co PiS już robi, tyl­ko oni chcie­li­by to robić bardziej…

5) ze swej stro­ny postu­lo­wa­łem kon­cen­tra­cję na trzech spra­wach, na któ­re Pol­ska ma czy może mieć wpływ (w prze­ci­wień­stwie do wie­lu innych, na któ­re wpły­wu nie mamy żad­ne­go lub bar­dzo niewielki):

👉 wspar­cie Pola­ków na Bia­ło­ru­sii wzo­rem węgier­skie­go zaan­ga­żo­wa­nia dla ich roda­ków w Rumu­nii, na Sło­wa­cji, Ukra­inie czy w Serbii

👉 wyko­rzy­sta­nie obec­nej sytu­acji, w tym otru­cia Nawal­ne­go, do ofen­sy­wy poli­tycz­nej prze­ciw #NordStream2 w Niem­czech, co już zresz­tą w ramach naszych skrom­nych sił w Kon­fe­de­ra­cji zaczęliśmy

👉 przy­go­to­wa­nie Pol­ski na falę imi­gra­cji eko­no­micz­nej z Bia­ło­ru­si; dużo było mowy o emi­gra­cji poli­tycz­nej, któ­rej jest i będzie raczej nie­wie­le, tym­cza­sem pogar­sza­ją­ca się od lat gospo­dar­ka Bia­ło­ru­si wypy­cha z tego kra­ju coraz więk­szą licz­bę imi­gran­tów zarobkowych.

Tym­cza­sem w Soczi spo­tka­li się dziś Łuka­szen­ka i Putin. Ten ostat­ni wła­śnie roz­wa­ża czy bar­dziej opła­ca mu się pozo­sta­wić u wła­dzy w Miń­sku pre­zy­den­ta na tyle nie­po­pu­lar­ne­go, że spra­wia­ją­ce­go pro­ble­my samej Rosji czy też — roz­po­cząć jakiś pro­ces wymia­ny przy­wód­cy Bia­ło­ru­si na inne­go czło­wie­ka. Co rów­nież nie­sie dla Moskwy okre­ślo­ne ryzyka.

Sytu­acja jest zatem dyna­micz­na a pra­wie wszyst­kie kar­ty, nie licząc real­ne­go, naro­do­we­go i oby­wa­tel­skie­go prze­bu­dze­nia Bia­ło­ru­si­nów, spo­czy­wa­ją dziś w rękach Krem­la. Tak czy ina­czej, Pol­ska musi pil­no­wać swo­ich inte­re­sów i zacho­wać zdol­ność do pro­wa­dze­nia poli­ty­ki wobec Bia­ło­ru­si nie­za­leż­nie od roz­wo­ju wypadków.

 

Za stro­ny Robert Win­nic­ki — Facebook