Popar­cie Kana­dyj­czy­ków dla obo­wiąz­ko­wych szcze­pień prze­ciw­ko koro­na­wi­ru­so­wi nadal spa­da, mimo że w całym kra­ju wybu­cha­ją nowe infek­cje, a urzęd­ni­cy zdro­wia publicz­ne­go wzy­wa­ją ludzi do pozo­sta­nia w domu.

Son­daż prze­pro­wa­dzo­ny wyłącz­nie przez Ipsos dla Glo­bal News poka­zu­je spa­dek popar­cia dla obo­wiąz­ko­wej szcze­pion­ki od począt­ku mie­sią­ca, kie­dy to wyniósł 61%.

Wspar­cie to wyno­si obec­nie 59 pro­cent, co ozna­cza łącz­ny spa­dek o 13 punk­tów pro­cen­to­wych od maja 2020 roku.

reklama

Co wię­cej, cho­ciaż 59 pro­cent twier­dzi, że popar­ło­by obo­wiąz­ko­we szcze­pie­nia, ponad 70 pro­cent uwa­ża,  będzie się dener­wo­wać przyj­mu­jąc szcze­pion­kę, któ­ra zosta­ła stwo­rzo­na i wpro­wa­dzo­na tak szybko.

Sześć­dzie­siąt dzie­więć pro­cent jako głów­ny powód obaw poda­je rów­nież poten­cjal­ne nega­tyw­ne skut­ki długoterminowe.

Udo­stęp­nie­nie pierw­szych dawek szcze­pion­ki  firm Pfi­zer i Moder­na może nastą­pić mię­dzy stycz­niem a marcem.

Cho­ciaż Tru­de­au twier­dzi, że więk­szość Kana­dyj­czy­ków powin­na być w sta­nie zaszcze­pić się do wrze­śnia 2021 r., te począt­ko­we  daw­ki tra­fią do grup o naj­wyż­szym prio­ry­te­cie, takich jak pra­cow­ni­cy służ­by zdro­wia  z pierw­szej linii i oso­by z grup wyso­kie­go ryzyka.