Pan­de­mia zmie­ni­ła rynek nie­ru­cho­mo­ści prak­tycz­nie na całym świe­cie. Cze­go my może­my się spo­dzie­wać w przy­szłym roku?

Tydzień temu pod­su­mo­wa­łem mija­ją­cy rok w real esta­te. Było on zde­cy­do­wa­nie inny niż wie­le poprzed­nich. Dziś chciał­bym spró­bo­wać prze­wi­dzieć jaki będzie w tej bran­ży rok 2021. Nad­mie­niam, że nie mam „szkla­nej kuli” ani nie cytu­ję poglą­dów innych „pro­ro­ków”. Moje prze­wi­dy­wa­nia opie­ra­ją się wyłącz­nie na moim wła­snym doświad­cze­niu i zdro­wym roz­sąd­ku. Oczy­wi­ście wszel­kie prze­wi­dy­wa­nia bazu­ją na tym, że nie dotknie nas jakiś ogól­no­świa­to­wy kata­klizm czy kolej­na pandemia.

Zde­cy­do­wa­nie rok 2021 będzie kolej­nym rokiem pod wpły­wem COVID-19. Pan­de­mia dotknę­ła wszyst­kie gałę­zie eko­no­mii, ale w sto­sun­ku do real esta­te oka­za­ła się dość łaska­wa. Rynek nie­ru­cho­mo­ści został uzna­ny jako „esen­tial busi­ness” i gdy­by nie brak „towa­ru” — moż­na by powie­dzieć, że biz­nes będzie kwitł. Nie­ste­ty, wyraź­nie widocz­ny brak nie­ru­cho­mo­ści ofe­ro­wa­nych na sprze­daż będzie odczu­wal­ny przy­naj­mniej do poło­wy 2021 roku. Przy­czy­ny bra­ków pozo­sta­ną te same:

•     mała podaż – duży popyt,

•     bar­dzo „tanie” pie­nią­dze – opro­cen­to­wa­nia poni­żej 2% jest niż­sze niż fak­tycz­na inflacja,

•     oba­wa przed „mega infla­tion” będzie nam towa­rzy­szyć tak­że w przy­szłym roku. Przy tak ogrom­nych „pla­no­wa­nych” defi­cy­tach pie­niądz musi stra­cić na war­to­ści, co zachę­ca do inwe­sto­wa­nia w domy i ziemię,

•     zwięk­szy się napływ emi­gra­cji, bo wie­le podań zosta­ło wstrzy­ma­nych ze wzglę­du na COVID-19, ale rząd przy­spie­szy tem­po ich roz­pa­try­wa­nia, gdy tyl­ko pre­sja wywo­ła­na pan­de­mią się zmniej­szy, by nad­ro­bić stra­co­ny czas,

•     z napły­wem imi­gra­cji wią­że się napływ kapi­ta­łu, któ­ry naj­chęt­niej jest inwe­sto­wa­ny w nie­ru­cho­mo­ści. Obec­nie głów­ny napływ imi­gra­cji odby­wa się z Indii i Chin, co zresz­tą widać gołym okiem.

Ogrom­ny wpływ na rynek nie­ru­cho­mo­ści i całą gospo­dar­kę Kana­dy będzie mia­ła, moim zda­niem,  zmia­na pre­zy­den­ta w USA. To jest oczy­wi­ście zupeł­nie inny temat i nie chcę tutaj robić refe­ren­dum odno­śnie tego, któ­ry z ame­ry­kań­skich kan­dy­da­tów był­by lep­szy. Praw­do­po­dob­nie wszy­scy obser­wu­je­my to, co się dzie­je u „sąsia­da” i muszę przy­znać, że kil­ka wybo­rów człon­ków gabi­ne­tu Bide­na jest bar­dzo cie­ka­wych. Oso­bi­ście podo­ba mi się pro­gram cał­ko­wi­tej moder­ni­za­cji infra­struk­tu­ry komu­ni­ka­cyj­nej — nowe por­ty lot­ni­cze, auto­stra­dy, mosty itd. To napę­dzi koniunk­tu­rę i stwo­rzy wie­le miejsc pra­cy. Myślę, że Kana­da pój­dzie w śla­dy USA, bo oba rzą­dy potrze­bu­ją pobu­dzić eko­no­mię, a to powo­du­ją z regu­ły wszel­kie inwe­sty­cje publiczne.

Mam też ogrom­ną nadzie­ję, że obie admi­ni­stra­cje (USA i Kana­dy) będą współ­pra­co­wa­ły ze sobą na bar­dziej part­ner­skich zasa­dach niż obecnie.

W 2021 roku moż­na się spo­dzie­wać dal­sze­go wzro­stu cen. O przy­czy­nach wspo­mnia­łem wcze­śniej, ale jeśli miał­bym się bawić w „pro­ro­ka”, to moim zda­niem ceny domów w GTA wzro­sną 10–15%, a poza GTA (Guelph, St.Catherines, Bar­rie, itd.) nawet do 20%. Con­do apart­ments podro­że­ją o 5–10%.

To będzie “gor­szy” rok gor­szy dla ryn­ku kon­do­mi­niów z paru powodów:

•     ren­tal mar­ket – będzie cią­gle dość mało sta­bil­ny. Wie­le osób ze wzglę­du na pro­ble­my z pra­cą wró­ci­ło do miesz­ka­nia z krewnymi,

•     jest mniej inwe­sto­rów kupu­ją­cych con­dos z oba­wy o pro­ble­my z tenantami,

•     strach przed COVID-19 spy­cha zakup con­do na dal­sze miej­sce. Pre­fe­ro­wa­ne są domy, town­ho­uses i semis,

•     rynek AirBnB jest w dużym zwolnieniu.

Rynek con­dos odbi­je się od dna w koń­cu przy­szłe­go roku, gdy tyl­ko pan­de­mia prze­sta­nie być tema­tem numer 1 i wró­ci­my (oby) do nor­mal­no­ści. Ponie­waż domy i town­ho­uses są prak­tycz­nie poza zasię­giem ludzi mło­dych — to con­dos ruszą ponow­nie jak wró­ci sta­bil­ność pracy.

Pre-con­struc­tion – miesz­ka­nia z pla­nów. Ceny w 2020 doszły do pozio­mu ponad $1,000 za sto­pę w Toron­to. Jest to prak­tycz­nie wię­cej niż za sto­pę tego, co moż­na kupić w tak zwa­nym re-sale mar­ket. Dewe­lo­pe­rzy mają spo­ry pro­blem, bo wie­le pro­jek­tów jest już w poło­wie sprze­da­nych i by były one dalej budo­wa­ne, potrzeb­ne są kolej­ne trans­ak­cje. Moim zda­niem ostat­nią rze­czą, któ­rą zro­bią dewe­lo­pe­rzy to obniż­ki cen! Ale nale­ży się spo­dzie­wać „bonu­sów”. Może się oka­zać, że par­kin­gi ponow­nie będą ofe­ro­wa­ne za FREE lub za poło­wę ceny. To samo z loc­kers czy pew­ny­mi inny­mi zachętami.

Sytu­acja z re-sale i pre-con­struc­tion con­dos jest tym­cza­so­wa i być może jest to bar­dzo dobry czas dla kupu­ją­cych po raz pierw­szy, by wyne­go­cjo­wać dobrą cenę. Pro­szę pamię­tać, że posia­da­nie domu sta­je się „luk­su­sem”, na któ­ry będzie stać coraz mniej osób i rynek miesz­kań wró­ci do łask, gdy tyl­ko prze­sta­nie­my pod­da­wać się pani­ce (widocz­nej głów­nie w social media).

Nadal w 2021 będzie trwał „exo­dus” z GTA do mniej­szych miast. Będą to zarów­no „baby boomers” jak i dobrze wykształ­ce­ni ludzie wol­nych zawo­dów, mogą­cy pra­co­wać z domów.

Zde­cy­do­wa­nie wciąż nie będzie to rynek przy­ja­zny dla kupu­ją­cych, a tym bar­dziej dla kupu­ją­cych po raz pierw­szy. Jeśli muszą oni liczyć tyl­ko na sie­bie – wybo­rem będzie con­do albo dom za mia­stem. To, co ja bym też suge­ro­wał, to zwró­ce­nie uwa­gi na domy z dru­gim apar­ta­men­tem. Będą one bar­dzo poszu­ki­wa­ne w 2021, bo wie­le osób zaczy­na doce­niać takie roz­wią­za­nie. Tak dla przy­po­mnie­nia — war­to wie­dzieć, że base­ment apar­ta­ment wyna­ję­ty za $1,200 pozwa­la pokryć kosz­ty utrzy­ma­nia pra­wie $300,000 pożycz­ki hipotecznej.

Naj­bliż­sze lata przy­nio­są spo­ry ruch budow­la­ny. Mia­sto się zagęsz­cza i pomi­mo, że część ludzi wypro­wa­dzi się z GTA, „nowa” emi­gra­cja raczej pozo­sta­nie w dużym mie­ście — przy­naj­mniej przez jed­ną gene­ra­cję. Tak wyglą­da­ło to w prze­szło­ści i tu nie prze­wi­du­ję zmiany.

Ponie­waż bra­ku­je tere­nów ale rów­nież styl życia się zmie­nia, jestem prze­ko­na­ny, że w budow­nic­twie zaczną domi­no­wać nastę­pu­ją­ce trendy:

•     mniej­sze ale lepiej wypo­sa­żo­ne domy

•     secon­da­ry apartament

•     biu­ro domowe

•     modern design

•     więk­sza ilość łazienek

•     wykoń­czo­ny base­ment z osob­nym wejściem

•     domy wielopokoleniowe

•     mini­mal­ne ogródki

•     rooftop terrases

Zmo­rą 2021 będą też Mul­ti­ple Offers Situ­ations. Na jeden dom obec­nie potra­fi być 5–20 albo wię­cej chęt­nych. Dla agen­ta, któ­ry ma listing i dla sprze­da­ją­cych jest to wyma­rzo­na sytu­acja, ale dla kupu­ją­cych i ich agen­ta to ogrom­ny stres. Rzecz nie tyl­ko w tym, że zna­le­zie­nie odpo­wied­nie­go domu wyma­ga cza­su, ale potrze­ba też bar­dzo dużo szczę­ścia i „głe­bo­kich kie­sze­ni”, by ten dom kupić.

By zwięk­szyć swo­ją szan­sę trze­ba być przy­go­to­wa­nym do zło­że­nia ofer­ty bez warun­ków. Czy­li war­to zadbać o mort­ga­ge pre-appro­val lub współ­pra­cę z super spraw­nym mort­ga­ge bro­ker. Dla tych, co boją się kupo­wa­nia „kota w wor­ku” war­to pamię­tać, że moż­na zro­bić „pre — sale home inspec­tion” przed zło­że­niem ofer­ty. Takie roz­wią­za­nie sta­je się coraz bar­dziej powszech­ne, ale moim zda­niem nie­ko­niecz­nie w każ­dym przy­pad­ku. To powin­no zale­żeć od kon­kret­ne­go domu i jego sta­nu, któ­ry agent z doświad­cze­niem będzie mógł wstęp­nie ocenić.

**********

Zbli­ża się naj­pięk­niej­szy okres roku, któ­ry my, Pola­cy, zawsze cele­bru­je­my w gro­nie rodzi­ny i  przy­ja­ciół. Tego­rocz­ne Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia będą zupeł­nie inne, bo przez COVID-19 i narzu­co­ne ogra­ni­cze­nia wie­lu z nas będzie spę­dza­ło je samot­nie albo w bar­dzo wąskim gronie.

Chciał­by wszyst­kim Pań­stwu zło­żyć naj­bar­dziej gorą­ce i szcze­re życze­nia świą­tecz­ne i nowo­rocz­ne, przede wszyst­kim zdro­wia — w imie­niu swo­im i całej mojej rodzin­ki (Agniesz­ki, Kasi, Artu­ra, dziad­ka Zen­ka i wnu­czek Mayi i Nelli).

Rów­nież skła­dam życze­nia w imie­niu całej zało­gi Radia 7 Toron­to (Aga­ty, Olym­pi, Kasi, Agniesz­ki, Tom­ka i Zbysz­ka), któ­re­go sze­fem zosta­łem wsku­tek cho­ro­by Roberta.

Moje obie rodzi­ny (ta „rodzin­na” i ta „radio­wa”) pozdra­wia­ją Pań­stwa gorą­co. Mamy nadzie­ję, że się nie damy złym nastro­jom, a te trud­ne cza­sy uświa­do­mią nam, co jest tak napraw­dę waż­ne w życiu.

Ale aby się o tym prze­ko­nać, chciał­bym zapro­sić wszyst­kich do prze­czy­ta­nia moje­go arty­ku­łu o Airen Dagu­ino­tas, znaj­du­ją­ce­go się na mojej stro­nie inter­ne­to­wej. Jest to histo­ria dziew­czy­ny z nie­praw­do­po­dob­ną cha­ry­zmą, któ­ra umie się dzie­lić z inny­mi tym mini­mum, któ­re posia­da. A oni są wdzięcz­ni za każ­dy, nawet mini­mal­ny prze­jaw czło­wie­czeń­stwa. Szcze­gól­nie w takim okre­sie jaki mamy obec­nie war­to jest to prze­czy­tać i wspo­móc Airen nawet mini­mal­ną donacją.

Oto link do tego arty­ku­łu: www.czaplinski.ca/airen. Znaj­dą tam Pań­stwo tak­że dru­gi link, pozwa­la­ją­cy na wspar­cie jej akcji. Z góry dzię­ku­ję w imie­niu tych, któ­rzy potrze­bu­ją nasze­go wsparcia.

        Wszyst­kie­go najlepszego,

        Pozdrawiam,

        Maciek Czapliński

        905 278 0007