Ontario testuje cztery osoby – dwie z Ottawy i dwie z Hamilton – które mogą być zarażone wariantem omikron, powiedział w poniedziałek przed południem główny urzędnik medyczny Ontario, dr Kieran Moore. Wcześniej w prowincji potwierdzono dwa przypadku. Dodał, że z krajów ryzyka przyjechało do Kanady łącznie 375 osób, dla tego „nie będzie zaskoczony, jeśli przypadków nowej mutacji wirusa ujawni się więcej”.

Osoby, które po 1 listopada wróciły z takich krajów jak RPA, Botswana, Lesoto, Estwatini, Mozambik, Namibia i Zimbabwe, mogą wykonać test PCR na koszt prowincji. Osoby, które kontaktowały się z powracającymi z wymienionych państw lub mieszkają razem z nimi, również mogą zgłosić się na bezpłatne testy, nawet jeśli nie wystąpią u nich objawy COVID-19.

Przez weekend urzędnicy prowincyjni rozmawiali z federalnymi na temat testowania podróżnych wjeżdżających do Kanady. Pojawił się też temat strategii postępowania z osobami przyjeżdżającymi tylko na krótko. W tej kwestii Moore powiedział, że trzeba monitorować rozwój sytuacji w Stanach Zjednoczonych i to jest odpowiedzialność Ottawy.

Ontario spodziewa się, że w nadchodzących tygodniach będziemy mieć więcej danych dotyczących nowej mutacji. Najważniejsze jest to, czy omikron jest odporny na istniejące szczepionki oraz czy powoduje cięższy przebieg choroby.

Moore przypomniał ontaryjczykom, że najważniejsze jest dystansowanie społeczne, noszenie masek i częste mycie rąk oraz oczywiście szczepienia.

Spośród 788 nowych przypadków odnotowanych w poniedziałek, 439 stanowiły osoby niezaszczepione.