Mówiąc wyraź­nie ochry­płym gło­sem, Bon­nie Crom­bie była gospo­da­rzem swo­jej pierw­szej kon­fe­ren­cji pra­so­wej od cza­su pozy­tyw­ne­go wyni­ku testu na obec­ność wiru­sa 23 grudnia.

„Moje obja­wy były bar­dzo łagod­ne. W moim gło­sie wciąż sły­chać przy­tka­nie — powiedziała.

Crom­bie sądzi, że zosta­ła nara­żo­na na wiru­sa oko­ło 20 grud­nia. Pozy­tyw­ny wynik testu zmu­sił ją do izo­lo­wa­nia się od bli­skich pod­czas świąt.

„Bar­dzo trud­no było prze­by­wać z dala od rodzi­ny, dzie­ci i 85-let­niej mat­ki, Vero­ni­ki, w okre­sie świą­tecz­nym i nowo­rocz­nym. I współ­czu­ję wszyst­kim, któ­rzy doświad­czy­li podob­nej sytuacji.”

Crom­bie  otrzy­ma­ła trzy daw­ki szcze­pion­ki prze­ciw COVID-19 i uwa­ża, że dzię­ki temu  jej obja­wy były łagodne.

„Byłam bar­dzo zmę­czo­ny i to wła­śnie zmę­cze­nie było dla mnie naj­bar­dziej wyczer­pu­ją­ce” — powie­dzia­ła. „Jestem bar­dzo wdzięcz­na za szcze­pion­ki, któ­re pomo­gły mi w wal­ce z tym wiru­sem. Zachę­cam wszyst­kich, jeśli  chcesz doznać łagod­nych obja­wów, bądź   zaszczepiony.”

Pro­win­cja ostat­nio skró­ci­ła okres izo­la­cji do pię­ciu dni dla osób, któ­re zara­zi­ły się wiru­sem, ale Crom­bie zaję­ło 11 dni, zanim w koń­cu uzy­ska­ła wynik nega­tyw­ny. Jej cho­ro­ba nie wyma­ga­ła poby­tu w szpitalu.