„Po pro­stu sta­ram się zacho­wać spo­kój. Mam tro­chę wody i jestem tu ze wszyst­ki­mi, tak. To okrop­ne, widzisz małe dzie­ci, są star­si ludzie, wszy­scy utknę­li­śmy” opo­wia­dał dzien­ni­ka­rzom toron­toń­ski taksówkarz.

Poli­cja OPP twier­dzi, że płu­gi pró­bu­ją się prze­do­stać, ale   cię­ża­rów­ki blo­ku­ją prze­jazd –  nie wia­do­mo ile cza­su może zająć wydo­sta­nie   ludzi, powie­dział rzecz­nik wydzia­łu bez­pie­czeń­stwa auto­strad sierż. Ker­ry Schmidt. Kie­row­ców, zachę­ca­no do wyłą­cza­nia trac­tion con­trol i   pró­by wypy­cha­nia się nawza­jem, gdzie to tyl­ko to możliwe.

Nie­wie­le lepiej sytu­acja wyglą­da­ła na wie­lu innych tra­sach, w samym mie­ście zosta­ły zatrzy­ma­ne cią­gi tram­wa­jów. Wcze­śniej w ponie­dzia­łek śnie­ży­ca wymu­si­ła zamknię­cie dwóch głów­nych arte­rii Toron­to, Gar­di­ner Expres­sway i Don Val­ley Par­kway. Obie zosta­ły ponow­nie otwarte.

Reklama

 

Poli­cja wezwa­ła miesz­kań­ców do „pozo­sta­nia w domu”, jeśli to możliwe.

„Jeśli musisz podró­żo­wać, jedź wol­no. Upew­nij się, że masz peł­ny bak pali­wa, cie­płą odzież i zapa­sy awa­ryj­ne” – uczu­la­ją policjanci