Akty prze­mo­cy, któ­re tak nie­po­ko­iły pre­mie­ra Kana­dy  pod­czas trzy­ty­go­dnio­we­go pro­te­stu w Otta­wie, mia­ły miej­sce dopie­ro wów­czas gdy zmi­li­ta­ry­zo­wa­na poli­cja wysła­na przez Justi­na Tru­de­au zaczę­ła aresz­to­wać pro­te­stu­ją­cych kie­row­ców i ata­ko­wać tłum.

Trzy głów­ne incy­den­ty zosta­ły zare­je­stro­wa­ne w pią­tek , ofia­ra jed­ne­go z nich star­sza kobie­ta z cho­dzi­kiem zosta­ła stra­to­wa­na przez poli­cyj­ne­go konia .

W innej sytu­acji  pro­te­stu­ją­cy  był wie­lo­krot­nie ude­rza­ny kol­bą pisto­le­tu policjanta.

W jesz­cze innym poli­cjan­ci wybi­li szy­by w  cię­ża­rów­ce  i mie­rząc z bro­ni  wycią­gnę­li kie­row­cę z pojazdu.

Wszyst­ko to kon­tra­stu­je z atmos­fe­rą festy­nu jaka do tej pory towa­rzy­szy­ła pro­te­sto­wi mimo wyra­ża­nych przez Tru­de­au wie­lo­krot­nie obaw, że pro­te­stu­ją­cy dopusz­czą się aktów przemocy.

Pod­czas gdy Tru­de­au pró­bo­wał przy­pi­sać pro­te­stu­ją­cym popie­ra­nie faszy­zmu ci przy­wieź­li dźwig, aby wznieść wyso­ko kana­dyj­ską fla­gę i  codzien­nie śpie­wa­li hymn O Canada.

Na domiar złe­go Tru­de­au prze­rwał i odło­żył zapla­no­wa­ną deba­tę w Izbie Gmin nad zatwier­dze­niem sta­nu wyjąt­ko­we­go rze­ko­mo ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa, mimo że pod­czas pan­de­mii odby­ło się zdal­nie wie­le debat.

Na mocy usta­wy Par­la­ment powi­nien zatwier­dzić ogło­szo­ny stan wyjąt­ko­wy w ter­mi­nie do 7 dni.