Leszek Sykulski informuje na swoim Twitterze, że kompromitujące nagrania polskich polityków wysokiego szczebla z kontaktów z prostytutkami ukraińskimi na Podkarpaciu “funkcjonują w obiegu” oraz zostały wywiezione na Ukrainę…

 

Nagrania z domów publicznych na Podkarpaciu z udziałem polskich polityków znajdują się na Ukrainie. To już znamy odpowiedź, dlaczego polityka Warszawy jest tak uległa wobec Kijowa… Strach pomyśleć, co by było, jakby je przejęli Rosjanie. – czytamy na Twitterze