Inży­nier, któ­ry zapro­jek­to­wał  w Saskat­che­wa­nie  most, któ­ry zawa­lił się kil­ka godzin po otwar­ciu, stoi w obli­czu prze­słu­cha­nia dyscyplinarnego.
Sto­wa­rzy­sze­nie Inży­nie­rów Saskat­che­wa­nu twier­dzi, że Scott Gul­la­cher zła­mał zasa­dy pro­jek­tu­jąc Dyck Memo­rial Brid­ge. 14 wrze­śnia 2018 r. Gmi­na Wiej­ska (RM) Clay­ton ogło­si­ła na swo­jej stro­nie na Face­bo­oku, że „Most Pamię­ci Dyck jest już goto­wy i otwarty”.

Reeve Duane Hicks z RM nazy­wał to „aktem Bożym”.

Jed­nak może ist­nieć inne wytłumaczenie.

Reklama

Hicks ujaw­nił , że inży­nier, któ­ry zapro­jek­to­wał most, Scott Gul­la­cher, nie prze­pro­wa­dził badań geo­tech­nicz­nych kory­ta rze­ki przed osa­dze­niem pali. Asso­cia­tion of Pro­fes­sio­nal Engi­ne­ers and Geo­scien­ti­sts of Saskat­che­wan (APEGS) opu­bli­ko­wa­ło w śro­dę na swo­jej stro­nie inter­ne­to­wej komu­ni­kat, że Gul­la­che­ra cze­ka prze­słu­cha­nie dys­cy­pli­nar­ne na począt­ku czerwca.

Sto­wa­rzy­sze­nie twier­dzi, że Gul­la­cher ofe­ro­wał usłu­gi lub pora­dy w obsza­rze wykra­cza­ją­cym poza jego kom­pe­ten­cje zawodowe.