Były inżynier oprogramowania CIA oskarżony o największą kradzież tajnych informacji w historii agencji został w środę skazany w procesie przed sądem w Nowym Jorku.

Joshua Schulte, który postanowił bronić się sam podczas procesu w Nowym Jorku, powiedział przysięgłym w ostatnim słowie, że CIA i FBI uczyniły z niego kozła ofiarnego za żenujące publiczne ujawnienie przez WikiLeaks skarbca tajemnic CIA w 2017 roku.

Schulte obserwował bez specjalnych emocji, relacjonuje AP, jak sędzia okręgowy USA Jesse M. Furman ogłosił werdykt skazujący go w dziewięciu zarzutach, który został uzgodniony przez ławę przysięgłych, która obradowała od piątku.

Tak zwany wyciek z Krypty 7 do WikiLeaks, którego autorem był skazany, ujawnił, w jaki sposób CIA włamywało się do smartfonów Apple i Android podczas zagranicznych operacji szpiegowskich, a także próbowało przekształcić telewizory podłączone do Internetu w urządzenia podsłuchowe. Przed aresztowaniem Schulte pomagał tworzyć narzędzia hakerskie jako koder w siedzibie agencji w Langley w stanie Wirginia.

Data wyroku nie została wyznaczona od razu, ponieważ Schulte wciąż czeka na proces pod zarzutem posiadania i kolportowania pornografii dziecięcej. W tym postępowaniu również nie przyznaje sie do winy.

Oskarżyciel w procesie, Damian Williams powiedział, że Schulte został skazany za „jeden z najbardziej bezczelnych i szkodliwych aktów szpiegostwa w historii Ameryki”.

Williams powiedział, że Schulte, motywowany urazą do CIA, ujawnił opinii publicznej i amerykańskim adwersarzom niektóre z „najcenniejszych w kraju narzędzi cybernetycznych służących do zbierania informacji wywiadowczych, używanych do zwalczania organizacji terrorystycznych i innych szkodliwych wpływów na całym świecie”.

Prokurator stwierdził, że Schulte wiedział, że przeciek uczyni narzędzia CIA „zasadniczo bezużytecznymi, będzie miał destrukcyjny wpływ na naszą społeczność wywiadowczą, dostarczając krytyczne informacje tym, którzy chcą nam wyrządzić krzywdę”.

 

(PAP)