Jak decyduje się o tym, kto będzie miał prawa rodzicielskie, z kim dzieci będą mieszkać albo kto będzie miał prawo do widywania się z nimi w sytuacji, kiedy rodzice się rozstają, lub nigdy nie mieszkali ze sobą?  Odpowiedź na to pytanie, na pozór prosta, stanowi jeden z bardziej skomplikowanych obszarów prawa rodzinnego.  Prosta – bo jest tylko jedna odpowiedź – decyzje sądowe dotyczące losów dzieci, podejmowane są w najlepszym interesie dzieci.  Nie jest to główne kryterium, którym kierują się sądy, jest to jedyne kryterium brane pod uwagę.  Prawa rodzica są drugoplanowe, a wręcz nieistotne.  Na często słyszane przeze mnie pytanie „Mam chyba prawo widywać się z własnym dzieckiem?” Odpowiedź brzmi – niekoniecznie.

        Jednak kryteria brane pod uwagę gdy sąd decyduje co jest w  najlepszym interesie dziecka  są niezwykle skomplikowane.  Zmieniają się w perspektywie historycznej i obyczajowej.  Kiedyś uważano, że tylko matka jest wystarczająco opiekuńcza, aby zaspokoić potrzeby dzieci w wieku przedszkolnym.  Dzisiaj częstokrotnie decyduje się, że ojciec będzie lepszym rodzicem, nawet dla niemowlaka lub przedszkolaka.  Podobnie kiedyś uważano, że praca zawodowa matek automatycznie odbija się negatywnie na ich umiejętnościach rodzicielskich.  W końcu zauważono, że przyznawanie praw rodzicielskich pracującym ojcom, bo pracujące matki nie były wystarczająco dobrymi matkami, nie miało za wiele sensu.

        Historyczna i obyczajowa ewolucja konceptu najlepszego interesu dziecka trwa nadal i decyzje sądowe orzekające, co jest najlepsze dla dziecka, są często zaskakujące a nawet sprzeczne z sobą.  Sądy decydują nie o tym, co jest najlepsze dla dzieci jako takich, ale co jest najlepsze dla konkretnych dzieci, będących przedmiotem sporu.  Decyzje oparte są na faktach dotyczących danej rodziny i często sąd musi wybrać nie lepszego rodzica, ale mniej złego rodzica.  Dlatego alkoholizm może zdyskwalifikować jednego z rodziców,  jeżeli drugi nie ma poważnych problemów z nałogami.  Ale w sytuacji, w której jedno z rodziców pije a drugie ma zaburzenia psychiczne, rodzic który „tylko” pije, może mieć szansę.

        Warto wiedzieć, że wytaczanie sprawy sądowej „w najlepszym interesie dziecka”, nigdy nie jest w najlepszym interesie dziecka.  W interesie dzieci jest, żeby ich rodzice, nawet rozwiedzeni albo żyjący w separacji, osiągnęli porozumienie, dobrze się do siebie odnosili i starali się rozwiązywać nieuniknione konflikty.

        Terminologia dotycząca kwestii prawnych, o które spierają się rodzice – i nie tylko rodzice – gdy dochodzi do decydowania o przyszłości dzieci uległa zmianie 1 marca 2021 roku. Rząd federalny wprowadził zmiany w Divorce Act a rząd ontaryjski wprowadził analogicznie zmiany w Children Law Reform Act.

Niegdyś custody, dzisiaj decision making responsibility

        Angielski termin „custody” oznaczający prawo podejmowania ważnych decyzji dotyczących dzieci został zastąpiony nowym terminem: „decision making responsibility”.  Za ważne decyzje uważa się decyzje związane z edukacją dzieci, ich zdrowiem i wychowaniem religijnym.  To, że dany rodzic ma „decision making responsibility”, nie musi oznaczać, że dziecko z nim mieszka, choć z reguły tak właśnie jest.  „Decision making responsibility” może mieć jeden rodzic („sole decision making responsibility”) albo obydwoje rodziców („joint decision making responsibility”).  Jeżeli obydwoje rodzice mają prawo podejmowania decyzji, to muszą się po prostu ze sobą porozumieć, tak jak rodzice będący w związkach, którzy z definicji mają „joint decision making responsibility”.  Często, gdy rodzice wspólnie podejmują decyzje, dzieci zamieszkują z obydwojgiem rodziców na zmianę, ale podział czasu dziecka pomiędzy dwa domy nie jest koniecznym warunkiem „joint decision making responsibility”.

        Jeżeli rodzice nie mogą się porozumieć, a sąd ma powody, żeby wierzyć, że obydwoje powinni wnosić wkład w podejmowanie decyzji w najlepszym interesie dziecka, może przyznać „paralell decision making responsibility”, czyli równoległe prawo do podejmowania decyzji.  W praktyce znaczy to, że jeden rodzic podejmuje np. decyzje dotyczące edukacji i wychowania religijnego, a drugi decyzje dotyczące opieki zdrowotnej.

        Niegdyś “access”,  dzisiaj „parenting time” albo „contact”

        Rodzic, z którym dziecko nie mieszka na stałe, ma prawo do spędzania czasu z dzieckiem, a dokładniej rzecz biorąc, dziecko ma prawo do spędzania czasu z rodzicem, z którym nie mieszka.

        Jeżeli rodzice nie są w stanie ustalić zasad spotkań, sąd zdecyduje, jak często, na jak długo a nawet w jakich godzinach drugi rodzic może widywać się z dzieckiem.  Należy pamiętać, że jeżeli rodzic nie chce widywać się z dzieckiem, to bez względu na to, jak nieetyczna może być taka decyzja, sąd nie jest w stanie zmusić go do odwiedzania dziecka.  To, że rodzic decyduje się nie utrzymywać kontaktu z dzieckiem, nie ma jednak wpływu na obowiązek alimentacyjny.  Sąd może zmusić rodziców do płacenia, ale nie może ich zmusić do tego, by cieszył ich czas spędzany ze swoimi dziećmi.

        To, w jakim wymiarze czasu dany rodzic może widywać się ze swoim dzieckiem, zależy od wielu czynników i z reguły warunki wizyt są negocjowane przez rodziców co rok, w miarę jak zmieniają się potrzeby ich dzieci.  Jeżeli warunki wizyt wynikają z decyzji sądowej, to decyzja ta może podlegać rewizji, w miarę jak z wiekiem zmieniają się potrzeby dziecka.

        W decydowaniu w jakim wymiarze dziecko powinno  spędzać czas z rodzicem, z którym nie mieszka, sądy kierują się zasadą maksymalnego kontaktu, która twierdzi, że w najlepszym interesie dziecka jest pozostawanie w bliskim związku fizycznym i emocjonalnym z obydwojgiem rodziców.  Zasada ta może być modyfikowana, zgodnie z najlepiej pojętym interesem dziecka.  Sąd może zdecydować, że w najlepszym interesie dziecka jest niewidywanie się z jednym lub obydwojgiem rodziców.  Wbrew rozpowszechnionej opinii, to że jedno z rodziców może zrobić dziecku krzywdę, nie jest jedyną okolicznością, w której sąd może zdecydować, że nieutrzymywanie kontaktu z rodzicem leży w najlepszym interesie dziecka.  Jeżeli kontakt z rodzicem ma negatywny wpływ na dziecko, na przykład w sytuacjach, w których jedno z rodziców szkaluje drugie, sąd może zawiesić wizyty tymczasowo lub permanentnie.  Zawieszenie wizyt nie jest równoznaczne ze zwolnieniem rodzica z obowiązku alimentacyjnego.

        Zarówno Divorce Act jak i Children Law Reform Act traktują rodziców inaczej niż nie rodziców, przy czym osoby zastępujące rodziców traktowane są jak rodzice.  Rodzice mają „parenting time” z dziećmi.  Wszystkie inne osoby mają ”contact”.

        Co bierze się pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o decision making responsibility i parenting time lub contact?

        Sądy zobowiązane są rozpatrzyć fizyczne, emocjonalne i finansowe potrzeby dzieci, plany dotyczące edukacji  i wychowania religijnego, stopień rozumienia przez rodziców  potrzeb swoich dzieci, korzyści związane z nierozłączaniem rodzeństwa, więź emocjonalną pomiędzy rodzicami i dziećmi oraz życzenia dzieci.  Ten ostatni czynnik nabiera znaczenie wraz z wiekiem dzieci.

        Kto może starać się o decision making responsibility i parenting time?

        Jedynie rodzice i osoby zajmujące miejsce rodziców mogą złożyć petycję do sądu o przyznanie decision making responsibility lub parenting time.  Ze zrozumiałych przyczyn najczęściej o decision making responsibility i parenting time starają się rodzice.  Na drugim miejscu są dziadkowie i byli partnerzy rodziców, nie bedący biologicznymi rodzicami dzieci.  Mogą oni wystąpić o „contact” z dziećmi, ale nie parenting time.

        Decision making responsibility, parenting time i przeprowadzki.  

        Nierzadko rodzic, z którym dziecko mieszka, chce przeprowadzić się daleko od miejsca zamieszkania drugiego rodzica, tym samym komplikując widzenia z dziećmi.  Jak zwykle kryterium, którym kierują się sądy przy podejmowaniu tego typu decyzji, jest najlepszy interes dziecka.  Powody, dla których jedno z rodziców chce się przeprowadzić  brane są przez sąd pod uwagę tylko w specjalnych sytuacjach, np. gdy rodzic chce się przeprowadzić głównie po to, żeby utrudnić drugiemu rodzicowi kontakt z dzieckiem, sąd z reguły nie udzieli zgody na przeprowadzkę.

        Nawet jeżeli umowa separacyjna dopuszcza, że przeprowadzki mogą mieć miejsce tylko przy obopólnej zgodzie, sąd może zdecydować, że jednej ze stron wolno się przeprowadzić bez zgody drugiej strony.

        Należy pamiętać, że kwestie prawne związane z decision making responsibility i contact są niesłychanie skomplikowane i tylko prawnik, po dokładnej analizie sytuacji, jest w stanie udzielić kompetentnej porady na ten temat.

Monika J. Curyk

Barrister & Solicitor

Notary Public

289.232.6166

Mississauga, Ontario, Kanada

        Treść niniejszego artykułu w żadnym wypadku nie powinna być traktowane jako porada prawna.  Celem artykułu jest wyłącznie udzielenie ogólnych informacji.