Prezydent Donald Trump i Pierwsza Dama Melania Trump zostali ewakuowani z kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Washington Hilton w sobotę wieczorem po tym, jak z wnętrza pomieszczenia dobiegły strzały. Nie jest jasne, czy ktoś został ranny. Secret Service potwierdziło, że domniemany strzelec jest w areszcie.

Kilku pracowników Epoch Times obecnych na miejscu zdarzenia usłyszało strzały i było świadkami reakcji. Natychmiast po tym, jak padło około pięciu strzałów, agenci Secret Service wbiegli na scenę. Trump miał wygłosić przemówienie na tej kolacji po raz pierwszy jako prezydent.

Około godziny 21:05 prezes Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu ogłosił, że wieczorne wydarzenia zostaną wznowione.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Sala bankietowa – w której setki prominentnych dziennikarzy, celebrytów i przywódców narodowych oczekiwało na przemówienie Trumpa – została natychmiast ewakuowana. Członkowie Gwardii Narodowej zajęli pozycje wewnątrz budynku, pozwalając ludziom wyjść, ale nie wpuszczając ich z powrotem. Bezpieczeństwo na zewnątrz również było niezwykle rygorystyczne.

W uroczystości wzięli udział m.in. Trump, wiceprezydent JD Vance, sekretarz obrony Pete Hegseth i sekretarz stanu Marco Rubio.

Trump później pochwalił władze Truth Social za szybką reakcję i błagał, żeby wydarzenie się odbyło.

Później pojawił się szef Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu i oznajmił, że program zostanie wznowiony, choć nie podano jeszcze dokładnej daty.