Stany Zjednoczone zawiesiły na 60 dni (od poniedziałku, czyli do około 21 sierpnia) część sankcji nałożonych na Iran. To pierwszy konkretny krok po rozpoczęciu rozmów w ramach wstępnego porozumienia (memorandum of understanding) podpisanego niedawno między Waszyngtonem a Teheranem.
Chodzi przede wszystkim o ulgę gospodarczą dla Iranu – m.in. możliwość sprzedaży ropy naftowej i produktów ropopochodnych oraz otrzymywania za nie płatności. Amerykański Departament Skarbu wydał specjalną licencję generalną na ten okres.
Prezydent Donald Trump powiedział, że jeśli Iran nie będzie dotrzymywał swojej części umowy, to „zrobię, co muszę zrobić” („do what I have to do”). Rozmowy odbywały się w Szwajcarii (m.in. w ośrodku Buergenstock), z udziałem wiceprezydenta J.D. Vance’a. Mediatorami byli Pakistan i Katar.
To element szerszej próby deeskalacji po wcześniejszych napięciach i konflikcie (w tym wokół Cieśniny Ormuz i Libanu). Iran podkreśla, że dostał ulgi w eksporcie ropy i uwolnienie części zamrożonych aktywów, ale zaprzecza, że zaczęły się już konkretne rozmowy o programie nuklearnym.




































































