Minister tożsamości i kultury kanadyjskiej Marc Miller podczas lipcowej wizyty w Wielkiej Brytanii miał zaplanowane poufne briefingi poświęcone brytyjskiemu planowi rządu laburzystowskiego na rzecz „spójności społecznej” – wynika z notatki uzyskanej w ramach wniosku o dostęp do informacji (Access to Information), o której jako pierwszy poinformował serwis Blacklock’s Reporter.

Z dokumentów wynika, że podczas podróży związanej m.in. z Igrzyskami Commonwealth w Szkocji Miller miał uczestniczyć w zamkniętych spotkaniach dotyczących brytyjskiego dokumentu „Protecting What Matters”. W przedmowie do tego planu premier Keir Starmer napisał wprost: „W świecie, w którym tak wielu ludzi – cyfrowi oszuści (digital grifters), wrogie państwa, politycy szerzący pretensje (politicians of grievance) – ma interes w podziałach, musimy działać znacznie aktywniej”.

Plan laburzystów przewiduje m.in. nowe uprawnienia pozwalające na „zakłócanie” działalności organizacji uznanych za szerzące ekstremizm, nienawiść lub zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. W jednym szeregu z rzeczywistymi zagrożeniami umieszczono tam osoby określane jako „cyfrowi oszuści” oraz „politycy pretensji”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Miller stanowczo zaprzeczył, jakoby takie rozmowy miały miejsce. W oświadczeniu opublikowanym 13 sierpnia napisał: „Może gdyby to było prawdą, ale nie jest. Spotkałem się ze szkockim sekretarzem gabinetu i pierwszym ministrem. Nie rozmawialiśmy o niczym podobnym, choć dopingowałem naszych wspaniałych sportowców na Igrzyskach Wspólnoty Narodów. Najbardziej kontrowersyjną rzeczą, jaką zrobiłem, było wypicie Irn-Bru”.

Blacklock’s Reporter zwraca jednak uwagę, że według notatki ATIP dodatkowe spotkania zostały zaplanowane właśnie w celu omówienia brytyjskiego planu „spójności społecznej”, a Wielka Brytania została w dokumencie określona jako „ważny partner w zakresie bezpieczeństwa online”.

Sprawa szybko wywołała reakcje w kanadyjskich mediach niezależnych i wśród krytyków rządu Marka Carneya. Wielu komentatorów zwróciło uwagę, że Miller już wcześniej używał pojęcia „spójności społecznej” w kontekście mediów publicznych i “walki z dezinformacją”. Podczas posiedzenia komisji parlamentarnej mówił m.in. o konieczności rozróżniania „uprawnionych” i „nieuprawnionych” źródeł informacji.

Obserwatorzy wskazują, że brytyjski dokument łączy realne zagrożenia (ekstremizm, ingerencję obcych państw) z szeroko rozumianą krytyką rządu i niezależnymi głosami w mediach społecznościowych. To budzi obawy, że podobne podejście mogłoby zostać zaadaptowane w Kanadzie – zwłaszcza w kontekście trwających prac nad regulacjami dotyczącymi treści online.