Amerykanie piją najmniej alkoholu w historii – rekordowo niski poziom utrzymuje się drugi rok z rzędu
Według najnowszego badania Gallupa odsetek dorosłych Amerykanów, którzy deklarują, że w ogóle piją alkohol, utrzymał się na rekordowo niskim poziomie 54 proc. To wynik identyczny jak w 2025 roku i najniższy od początku pomiarów prowadzonych przez tę firmę od 1939 roku. Spadek jest wyraźny i systematyczny. Jeszcze w 2023 roku alkohol deklarowało 62 proc. dorosłych, w 2024 – 58 proc., a w 2025 i 2026 – już tylko 54 proc. W szczytowym okresie (lata 1974–1981) odsetek ten sięgał 68–71 proc.
Ci, którzy nadal piją, robią to umiarkowanie. Średnia liczba drinków spożytych w ciągu ostatniego tygodnia wyniosła 3,2 – nieco więcej niż rok wcześniej (2,8), ale wyraźnie mniej niż średnia z poprzednich pięciu pomiarów (ok. 3,9). Odsetek osób, które przyznają, że „czasami piją za dużo”, spadł do historycznego minimum 13 proc. (przed 2000 rokiem regularnie przekraczał 20 proc., a w 1989 sięgał 35 proc.).
Po raz pierwszy Gallup zapytał też o napoje bezalkoholowe. 17 proc. Amerykanów (w tym 20 proc. pijących alkohol i 14 proc. abstynentów) przyznało, że w ciągu ostatniego roku sięgnęło po bezalkoholowe piwo, wino zamiast tradycyjnych alkoholi.
Kluczowym motorem zmian jest rosnąca świadomość zagrożeń. Aż 51 proc. Amerykanów uważa, że nawet umiarkowane picie (jeden–dwa drinki dziennie) jest szkodliwe dla zdrowia. To wynik zbliżony do rekordowego 53 proc. z 2025 roku. Jeszcze w 2001 roku taką opinię wyrażało zaledwie 27 proc. badanych.
Spadek konsumpcji dotyczy niemal wszystkich grup demograficznych – zarówno mężczyzn, jak i kobiet, młodych i starszych. Szczególnie wyraźny jest wśród kobiet (spadek o 10 punktów procentowych od 2023 r. do 53 proc.) oraz wśród republikanów i niezależnych. Demokraci piją nadal nieco częściej, ale i u nich widać stabilizację na niższym poziomie.
Trend potwierdzają też inne dane. Amerykańska Substance Abuse and Mental Health Services Administration odnotowała spadek liczby osób z rozpoznaniem zaburzeń związanych z alkoholem o około 4 miliony w latach 2021–2025. Eksperci wskazują na kilka czynników: ostrzeżenia o związku alkoholu z nowotworami (w tym oficjalne stanowisko byłego chirurga generalnego USA), rosnącą popularność ruchu „sober curious”, wpływ technologii monitorujących zdrowie oraz – w pewnym stopniu – presję ekonomiczną.
Czy to chwilowa zmiana, czy trwały zwrot kulturowy? Większość specjalistów skłania się ku drugiemu wyjaśnieniu. „To już nie jest chwilowy blip. Ten trend będzie się raczej wzmacniał” – komentował wcześniej Dr Jared Harp z Cleveland Clinic.
Ameryka, która jeszcze niedawno była krajem, w którym alkohol stanowił ważny element życia społecznego, powoli staje się społeczeństwem coraz bardziej trzeźwym – przynajmniej według deklaracji samych obywateli.

































































