Najbogatszy człowiek świata, Elon Musk (właściciel SpaceX, Tesli i platformy X), publicznie opowiedział się za separacją trzech kanadyjskich prowincji. W środę, 7 października 2026 r., zareagował na platformie X na informacje o nowym premierze Quebecu.

Musk skomentował post serwisu Polymarket, który informował, że nowo wybrany premier Quebecu, Paul St-Pierre Plamondon (lider Partii Quebeckiej – Parti Québécois), oświadczył, iż marzenie o niepodległości Quebecu „kiedyś się spełni”. Musk odpisał krótko: „Dobrze. Quebec powinien się oddzielić”. W kolejnym wpisie dodał: „Byłoby im lepiej. Alberta i Saskatchewan też powinny się oddzielić”.

Wypowiedź Muska padła dwa dni po wyborach w Quebecu (5 października 2026 r.), w których Parti Québécois odzyskała władzę po latach i utworzyła rząd mniejszościowy. Plamondon zapowiadał wcześniej trzecie w historii referendum niepodległościowe, choć zastrzegł, że nie odbędzie się ono przed końcem kadencji Donalda Trumpa (czyli najwcześniej w 2029 r.).

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Równolegle Alberta przygotowuje się do referendum zaplanowanego na 19 października 2026 r. Pytanie nie dotyczy bezpośrednio secesji, lecz tego, czy rząd prowincji ma rozpocząć konstytucyjny proces prowadzący do ewentualnego wiążącego referendum w sprawie oddzielenia się od Kanady. Premier Alberty Danielle Smith deklaruje, że sama zagłosuje za pozostaniem w Kanadzie.

W Saskatchewanie poparcie dla separatyzmu w sondażach jest niższe, choć temat wraca w debacie publicznej.

Premier Saskatchewanu Scott Moe odpowiedział Muskowi jednym słowem: „Nie” (No). Premier Danielle Smith również stanowczo odrzuciła sugestię, podkreślając, że jej rząd i partia popierają pozostanie Alberty w Konfederacji.

Musk ma kanadyjskie obywatelstwo i w przeszłości określał się jako „w połowie Kanadyjczyk”. Studiował na Queen’s University w Ontario, a jego matka pochodzi z Saskatchewanu. Ma też dzieci z Kanadyjkami. Mimo tych powiązań publicznie opowiedział się za rozpadem federacji w trzech prowincjach.

Wypowiedź Muska wpisuje się w szerszą falę dyskusji o jedności Kanady, która nasiliła się w ostatnich latach na tle sporów o energię, podatki, politykę imigracyjną i relacje z Ottawą. Na razie jednak zarówno w Albercie, jak i w Quebecu sondaże wskazują, że większość mieszkańców woli pozostać w Kanadzie.