Wysocy rangą urzędnicy Stanów Zjednoczonych i Rosji, w tym specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner oraz bliski doradca Władimira Putina Kirill Dmitriev, prowadzili rozmowy o możliwym zaangażowaniu amerykańskiego inwestora w gazociągi Nord Stream — poinformowała w czwartek agencja Reuters, powołując się na pięć osób znających sprawę.

Gazociągi te przed inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku dostarczały rosyjski gaz do Niemiec. Według źródeł ewentualna umowa mogłaby umożliwić amerykańskim inwestorom czerpanie zysków z dostaw gazu do Europy po zakończeniu wojny. Kushner i Dmitriev spotkali się w ostatnich tygodniach w Moskwie i Nowym Jorku. Choć nie jest jasne, w jakim stopniu temat Nord Stream był omawiany podczas tych konkretnych spotkań, dwie osoby twierdzą, że pozostaje on na agendzie.

Kushner, który wraz ze Stevem Witkoffem pracuje nad zakończeniem wojny, traktuje transakcje biznesowe jako element przywracania pokoju. W Kijowie mówił o „porozumieniach prosperity”, które miałyby dać przywódcom coś, na co mogą liczyć.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Rzecznik Białego Domu stwierdził jednak, że „ostatnio nie było rozmów o Nord Stream”. Dodał, że wszelkie ewentualne porozumienia musiałyby być negocjowane przez Rosję z amerykańską International Development Finance Corporation (DFC) oraz Departamentem Skarbu i przynosić korzyści podatnikom oraz firmom z USA. Inne źródło amerykańskie oceniło, że osiągnięcie porozumienia w średnim terminie jest mało prawdopodobne ze względu na liczne przeszkody.

 Niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii oświadczyło, że Nord Stream i rosyjski gaz są sankcjonowane w Europie, Niemcy znalazły już alternatywne źródła dostaw, a jakiekolwiek wznowienie wymagałoby zgody rządu — której Berlin nie chce udzielić. Sprzeciw wyrażają również Polska i państwa bałtyckie. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zbliżające się wybory śródokresowe w USA: jeśli Demokraci odzyskają kontrolę nad Kongresem, złagodzenie amerykańskich sankcji stałoby się trudniejsze.

Według dwóch innych źródeł Kushner i Dmitriev rozmawiali także o sprzedaży międzynarodowych aktywów rosyjskiego koncernu Łukoil (rafinerie, stacje paliw i inne biznesy w Europie i poza nią). W jednym z wariantów konsorcjum złożone z DFC oraz inwestorów z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich miałoby przejąć te aktywa, a USA zdjęłyby sankcje.

Rzecznik Białego Domu potwierdził, że Kushner i Witkoff pracowali z DFC nad rozwiązaniem zakładającym istotną płatność z góry oraz udział w zyskach dla Stanów Zjednoczonych. Przedstawiciel Dmitriewa nie skomentował doniesień, a Łukoil i Gazprom nie odpowiedzieli na pytania Reutersa.

Dmitriew od dawna opowiada się za wznowieniem dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec. Wcześniej spotykał się z przedstawicielami amerykańskich resortów energii i skarbu w sprawie możliwych wspólnych inicjatyw energetycznych. Jednocześnie przygotowywane są rozmowy Dmitriewa z kierownictwem niemieckiej AfD (partii obecnie najpopularniejszej w sondażach), które mogłyby dotyczyć powrotu do rosyjskiego gazu — jednak dopiero po osiągnięciu ramowego porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.

Wcześniej szefowie kilku europejskich służb wywiadowczych ostrzegali, że Moskwa wykorzystuje rozmowy z Waszyngtonem przede wszystkim do forsowania interesów biznesowych. W Niemczech trwa również proces związany z eksplozjami na Nord Stream z 2022 roku, które uszkodziły trzy z czterech nitek gazociągów.

Źródło: Reuters (8 października 2026), potwierdzone m.in. przez Moscow Times, bne IntelliNews, Kyiv Post i inne media.

Do tej sytuacji dorasta tylko Grzegorz Braun: