Waszyngton przeprowadził w poniedziałek 2 listopada 2026 r. ograniczone uderzenia na irańską wyspę Qeshm w cieśninie Ormuz. Informację jako pierwszy podał Wall Street Journal, powołując się na amerykańskich urzędników. Według nich był to najnowszy z serii niewielkich, celowo utajnionych ataków, które Stany Zjednoczone realizowały w ostatnich tygodniach przeciwko celom w Iranie.
Uderzenia miały charakter defensywny. Trzej amerykańscy urzędnicy potwierdzili CNN, że akcja miała chronić amerykańskie siły w regionie. Jeden z nich wskazał, że odpowiedziano na ostrzał amerykańskiego samolotu przez irańskie pociski ziemia-powietrze. Inny urzędnik ujął to wprost: „To był środek defensywny wobec Irańczyków używających pocisków ziemia-powietrze przeciwko amerykańskim zasobom”. Niektóre doniesienia (m.in. cytowane przez Axios i inne media) mówią o zniszczeniu wyrzutni rakietowej po tym, jak IRGC wystrzelił pocisk w kierunku amerykańskiego samolotu.
Co widziano na wyspie
Irańska agencja IRNA poinformowała o serii eksplozji (pięć w szybkim następstwie) na Qeshm. Niektórzy mieszkańcy zgłaszali przelot dwóch samolotów nad wyspą. Jednocześnie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) twierdził, że za pomocą systemów walki elektronicznej sprowadził na ziemię dwa amerykańskie drony MQM-170 na południe od wyspy (oraz wcześniej inne maszyny tego typu), a także zniszczył drona MQ-9. Twierdzenia te nie zostały niezależnie potwierdzone; Pentagon w podobnych przypadkach w przeszłości odrzucał część irańskich raportów.
Qeshm to największa wyspa w cieśninie Ormuz, strategicznie kluczowa dla kontroli ruchu statków. Leży ok. 20–25 km od portu Bandar Abbas. Przed wojną przez cieśninę przepływało ok. 20 mln baryłek ropy dziennie. Wyspa była już wcześniej celem amerykańskich uderzeń w trakcie konfliktu trwającego od końca lutego 2026 r.
Kontrast z wypowiedziami Trumpa
Atak nastąpił w przeddzień wyborów śródokresowych w USA (3 listopada). Jednocześnie prezydent Donald Trump publicznie bagatelizował ryzyko powrotu do pełnoskalowej wojny. Mówił reporterom, że „nie prowadzimy żadnych walk od miesięcy”, a na Truth Social pisał, że „Iran chce porozumienia jak najszybciej. To może się zdarzyć!”. Wspominał też o spadku cen ropy o blisko 10 dolarów za baryłkę na fali oczekiwań uniknięcia szerszej wojny. Wiceprezydent JD Vance mówił o „pewnym postępie” w kierunku wyjścia z konfliktu, podkreślając jednocześnie, że administracja zachowuje opcje kinetyczne.
Według urzędników cytowanych przez WSJ i inne media, mniejsze uderzenia były celowo trzymane w tajemnicy właśnie po to, by nie sygnalizować zamiaru wznowienia dużej kampanii wojskowej. Niektóre opisywano jako działania mające ograniczyć swobodę Iranu w atakowaniu statków handlowych w cieśninie Ormuz.
Szerszy kontekst
Konflikt USA–Iran trwa od końca lutego 2026 r. Wcześniej dochodziło do większych fal uderzeń (m.in. na cele IRGC, radary, wyrzutnie, infrastrukturę morską), irańskich ataków na statki i amerykańskie bazy oraz sporów o blokadę cieśniny. Obecne uderzenia na Qeshm są opisywane jako znacznie mniejsze i niepubliczne. CENTCOM na moment pierwszych doniesień nie wydał oficjalnego oświadczenia (Pentagon odsyłał pytania do dowództwa).
Sytuacja pozostaje dynamiczna. Z jednej strony pojawiają się sygnały dyplomatyczne i spadki cen ropy, z drugiej – potwierdzone ograniczone działania bojowe na strategicznej wyspie w cieśninie Ormuz. Pełna skala, dokładne cele i ewentualne straty nie zostały jeszcze oficjalnie i szczegółowo ujawnione przez żadną ze stron.


































































