– W Polsce do tej pory rzeczywiście raczej dokonywano różnego rodzaju zamachów na osoby, a czasami nawet na bliskich, tak “trochę po polsku”, to znaczy siekierą, młotkiem, nożem – powiedział Bronisław Komorowski w Polsat News, komentując sobotnią strzelaninę w Krakowie. Były prezydent stwierdził również, że “coś się zmienia w Polsce” i zaapelował, by nie spieszyć się ze zmianami przepisów.

Bronisław Komorowski porównał sposób popełniania zbrodni w Polsce i za granicą. – W Stanach Zjednoczonych pewnie co tydzień jakieś dramatyczne strzelaniny się odbywają. W Polsce do tej pory rzeczywiście raczej dokonywano różnego rodzaju zamachów na osoby, a czasami nawet na bliskich, tak “trochę po polsku”, to znaczy siekierą, młotkiem, nożem – mówił.

– Pierwszy raz rzeczywiście doszło do ataku z użyciem broni automatycznej, długiej i z takimi dramatycznymi konsekwencjami. Więc coś się zmienia w Polsce. Coś się zmienia w niedobrą stronę – stwierdził.

Podczas konferencji prasowej w Krakowie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz określił strzelaninę jako akt terroru.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU