Premier Mark Carney stawia na agresywną politykę podatkową, która ma uczynić Kanadę atrakcyjniejszą lokalizacją dla biznesu niż Stany Zjednoczone. Centrum drugiego budżetu federalnego jego rządu, zatytułowanego „Masters of our Destiny” („Władcy własnego losu”), stanowi tzw. Productivity Mega Deduction – rozległe i trwałe ulgi w odpisywaniu kosztów inwestycji kapitałowych.
Propozycja obniża efektywną stopę opodatkowania (marginal effective tax rate, METR) nowych inwestycji biznesowych z około 13 proc. do 6,4 proc. Dla porównania – analogiczna stawka w USA wynosi 16,9 proc., nawet po uwzględnieniu ulg wprowadzonych przez ustawę One Big Beautiful Bill Act podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa w lipcu 2025 r. Ta amerykańska ustawa pozwala firmom na natychmiastowe pełne odpisanie kosztów kwalifikowanego sprzętu i przywraca podobne zasady dla krajowych wydatków badawczych.
„Wasze dolary inwestycyjne pójdą znacznie dalej w Kanadzie” – mówił Carney 15 września 2026 r. podczas Canada Investment Summit w Toronto, gdzie plan ogłoszono. Premier podkreślał, że zachęta do inwestowania w Kanadzie jest dwukrotnie silniejsza niż w Stanach Zjednoczonych. Rząd liczy, że niższe obciążenie podatkowe pobudzi „supercykl inwestycyjny”, zwiększy produktywność gospodarki i zmniejszy zależność od południowego sąsiada w obliczu napięć handlowych oraz ceł.
Productivity Mega Deduction pozwala firmom natychmiast odpisać pełny koszt około dwóch trzecich inwestycji kapitałowych (wcześniej ok. 15 proc.). Obejmuje m.in. sprzęt komputerowy, oprogramowanie, kable światłowodowe, nieruchomości górnicze, infrastrukturę kolejową, rurociągi naftowe i gazowe, drogi, mosty oraz wydatki badawczo-rozwojowe. Ulga ma charakter stały, co – według rządu – daje przedsiębiorstwom pewność planowania długoterminowego. Departament Finansów szacuje koszt fiskalny na ok. 27,7–36 mld dolarów kanadyjskich w ciągu pięciu lat (od 2026–27). W dłuższej perspektywie prognozuje wzrost PKB o ok. 22 mld dolarów rocznie oraz do 80 tys. dodatkowych miejsc pracy rocznie po 10 latach. Nie wskazuje jednak, że mają to być miejsca pracy przeniesione ze Stanów Zjednoczonych.
Budżet zawiera też Canada Growth Incentive – zachętę dla przedsiębiorców i inwestorów. Pozwala ona na zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych do 15 mln dolarów kanadyjskich z kwalifikowanych inwestycji w kanadyjskie firmy (akcje emitowane od dnia budżetu do 2037 r., przy spełnieniu warunków m.in. dotyczących wartości aktywów i okresu posiadania). Uzupełnia ją rozszerzony mechanizm odroczenia podatku przy reinwestowaniu środków w inne kanadyjskie małe firmy. To odpowiedź na amerykański system Qualified Small Business Stock (QSBS), popularny w Dolinie Krzemowej, i próba zatrzymania kapitału oraz talentów w kraju.
Minister finansów François-Philippe Champagne podkreśla, że celem jest zmiana modelu wzrostu Kanady – w kierunku silniejszego handlu wewnętrznego, dywersyfikacji rynków i większej odporności. Rząd obiecuje też wsparcie dla sektorów dotkniętych amerykańskimi cłami, m.in. motoryzacji, stali, aluminium i leśnictwa. Jednocześnie część kosztów kontrceł (np. na meble czy lodówki) może przenieść się na konsumentów.
Badanie KPMG wśród kanadyjskich przedsiębiorców wskazuje, że ok. połowa widzi w uldze zachętę do nowych inwestycji kapitałowych, choć niekoniecznie oznacza to masowe przenoszenie działalności z USA. Krytycy zwracają uwagę na wysoki koszt fiskalny i fakt, że Kanada nadal zmaga się z wysokimi podatkami osobistymi, które utrudniają zatrzymywanie wysoko wykwalifikowanych pracowników. Rząd Carney’ego argumentuje jednak, że trwała przewaga w opodatkowaniu nowych inwestycji to klucz do budowy silniejszej, bardziej suwerennej gospodarki w obliczu zmieniającej się relacji z Waszyngtonem.
Opracowano na podstawie artykułu Newsweeka z 5 listopada 2026 r. oraz oficjalnych dokumentów budżetowych i komunikatów rządu Kanady.


































































