Toronto Star ujawnił, że rząd Ontario kupił używany prywatny odrzutowiec Bombardier Challenger 650 z 2016 roku za 28,9 miliona dolarów. Samolot dostarczono w tym tygodniu, a media już ochrzciły go „Air Ford One”.

Według biura premiera Douga Forda, samolot ma służyć głównie do intensywnych podróży premiera po Ontario (prowincja jest ogromna – dwa razy większa od Teksasu) oraz do częstych lotów do USA. Oficjalnie chodzi o efektywność: Ford często jeździ po prowincji i negocjuje sprawy handlowe (np. przeciwko taryfom Trumpa). Rząd podkreśla, że to używany samolot i że koszt jest znacznie niższy niż w innych jurysdykcjach – Quebec zapłacił 107 mln dol. za flotę (jeden używany + dwa nowe Challenger 650).
Władze federalne wydały 753 mln dol. na sześć nowych Global 6500.

„Jego głównym przeznaczeniem będzie podróż premiera, ale  może służyć też innym celom” – powiedział anonimowo wysoki urzędnik.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Zwolennicy Forda przypominają, że wcześniej czarterował samoloty (np. w 2018 PC party płaciło za takie loty).

Ontario nie ma tradycji posiadania rządowego samolotu VIP jak Kanada federalna czy niektóre inne prowincje. Do tej pory premier korzystał z czarterów lub lotów komercyjnych. Challenger 650 to średniodystansowy biznes jet – zabiera ok. 10–12 pasażerów, lata daleko (np. Toronto–Kalifornia czy Europa), jest szybki i luksusowy. Rząd broni zakupu jako praktycznej inwestycji w efektywność pracy szefa rządu, ale krytycy widzą w tym symbol oderwania od problemów zwykłych ludzi (koszty utrzymania, mieszkania, służba zdrowia itd.).