Ariana Gic (ukr. Аріяна Ґіць) to kanadyjska analityk polityczna i prawna, pisarka oraz aktywistka mocno zaangażowana w sprawy Ukrainy. Mieszka i pracuje w Toronto  Jest współautorką książki Unrecognized War (wspólnie z Romanem Sohnem).

 Jest Dyrektorka organizacji Direct Initiative International Centre for Ukraine (DI_IntCentreUA) oraz Senior Advisor w Centre for Eastern European Democracy (CEED) w Toronto. Od 2014 roku aktywnie działa na rzecz silnego międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją. Pisze analizy, współorganizuje kampanie advocacy i regularnie publikuje w mediach takich jak Vox Ukraine, Emerging Europe, New Eastern Europe czy RUSI. w 2025 roku występowała na Warszawskim Forum Bezpieczeństwa (Warsaw Security Forum) – corocznej,
międzynarodowej konferencji organizowanej przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego.

Gic to typowa przedstawicielka zachodniej (głównie kanadyjskiej) diaspory/ukraińskich środowisk eksperckich — bardzo zaangażowana, konsekwentna w narracji o rosyjskim ludobójstwie i konieczności pełnego wsparcia Ukrainy. Jej głos jest słyszalny w kręgach pro-ukraińskich

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Jeszcze niedawno występowała jako ekspertka na Warszawskim Forum Bezpieczeństwa i jest „współkierownikiem projektu badawczego dotyczącego trwającego rosyjskiego ludobójstwa na Ukraińcach”.

Gic wywołała burzę wpisem na X, w którym stwierdziła, że Ukraińcy „nie popełnili ludobójstwa na Polakach”, a ofiary rzezi wołyńskiej określiła w kontekście „polskich kolonizatorów”.

Chociaż wielu Polaków szerzy fałsze na temat Ukraińców i historii między tymi dwoma narodami, należy to jasno podkreślić: Ukraińcy NIE popełnili ludobójstwa na Polakach. Zabijali polskich kolonizatorów za okupację ukraińskiej ziemi i ucisk ukraińskiego narodu. Polacy, w przeciwieństwie do nich, zabijali Ukraińców w ramach podboju terytorialnego, aby zniszczyć Ukraińców jako grupę etniczną uprawnioną do tego terytorium. Polacy prowadzili skoordynowaną kampanię mającą na celu zniszczenie ukraińskiej tożsamości na terytorium kontrolowanym przez Polskę. Różnica jest jasna — napisała w serwisie X  .
Naprawdę nie ma granicy usprawiedliwienia zła? Noworocki Was okupowały? Kobiety w ciąży? Sąsiedzi po niedzielnej mszy? Czy Wy jesteście normalni? — pytał w odpowiedzi publicysta tygodnika Soilidarność Cezary Krysztopa.